Reklama

Reklama

MŚJ w żeglarstwie - Furmański: Złoty medal ukoronowaniem sezonu

Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń), który powrócił z Florydy z tytułem mistrza świata juniorów w żeglarskiej klasie deskowej RS:X podkreślił z zadowoleniem, że złoty medal wzbogacił jego kolekcję, a tegoroczny sezon był najlepszym w sześcioletniej karierze.

W lipcu w tureckim Cesme został mistrzem Europy juniorów, a dwa tygodnie później zdobył w portugalskiej Tavirze mistrzostwo świata międzynarodowej federacji ISAF (w tych regatach w każdej klasie dany kraj mógł być reprezentowany tylko przez jednego zawodnika).

Reklama

W Clearwater u wybrzeży Florydy rywalizowało 54 deskarzy. Z Polaków, oprócz Furmańskiego, startował jeszcze w windsurfingu jego klubowy kolega Maciej Kluszczyński, który uplasował się na 11. pozycji. W gronie 28 juniorek piąte miejsce zajęła Zuzanna Czuryło (AZS Poznań).

- W zmiennych warunkach, od słabego do bardzo silnego wiatru, przeprowadzono 13 wyścigów. Wygrałem cztery, w tym finałowy, a w pozostałych, z wyjątkiem dwóch, zawsze byłem w czołówce. Złoty medal jest fantastycznym ukoronowaniem sezonu, najlepszego w karierze - powiedział uczeń III Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej we Włocławku.

Mieszkający w Lipnie koło Dobrzynia nad Wisłą 18-letni Furmański przyznał, że jego pierwszym sportem było od razu żeglarstwo.

- W tej to dyscyplinie mój klub był w 2008 roku organizatorem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży na Zalewie Włocławskim. Po niej ogłosił nabór do sekcji windsurfingowej i za namową starszego o dwa lata brata Dawida, który trzy miesiące wcześniej trafił już do klubu, spróbowałem również i ja. Początki były trudne zanim złapałem bakcyla, bo często spadałem z deski, ale z upływem czasu szło mi coraz lepiej - wspomniał zawodnik Volvo Youth Saling Team Poland.

Dodał, że w Dobrzyńskim Klubie Żeglarskim, powstałym 28 lat temu, panuje rodzinna atmosfera. Jego pierwszym szkoleniowcem był Ryszard Przybytek (obecnie sekretarz), ojciec trzech synów, medalistów mistrzostw Polski. Michał jest trenerem Furmańskiego, Łukasz to mistrz świata 2005 na łódce Optimist, olimpijczyk londyńskich igrzysk (z Pawłem Kołodzińskim zajął 13. miejsce w klasie 49er), a Bartłomiej zakończył już karierę zawodniczą. W zarządzie działa także ich matka Halina, nauczycielka chemii, zaś komandorem klubu jest Sylwester Kluszczyński, którego wspomniany syn był w MŚJ jedenasty.

Od wielu lat wizytówką polskiego żeglarstwa są windsurferzy. Współtwórca sukcesów deskowej klasy Paweł Kowalski, który obecnie jest głównym trenerem przygotowań olimpijskich i kadry narodowej, podkreślił z satysfakcją niesłabnący "dopływ świeżej krwi".

- O prawo startu w ostatnich igrzyskach Przemek Miarczyński (SKŻ Ergo Hestia Sopot) walczył z Piotrkiem Myszką (AZS AWFiS Gdańsk). W tym roku przybył im kolejny rywal - Paweł Tarnowski (SKŻ), który w lipcu został mistrzem Europy w kategorii do 21 lat. Teraz doszedł im "czwarty do brydża". Furmański ma bardzo dobre warunki fizyczne, jest wysoki, 190 cm, i... +poukładany+. Na początku listopada zadebiutuje w seniorskim zgrupowaniu we francuskim Hyeres, ale... spokojnie, nie za ostro, treningami nie można zniszczyć takiego talentu - powiedział Kowalski.

Dowiedz się więcej na temat: żeglarstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje