Reklama

Reklama

MŚ w wioślarstwie - polscy szkoleniowcy liczą na dwa medale

Siedem polskich osad wioślarskich (dwie kobiece i pięć męskich) rywalizować będzie od niedzieli w Chungju w Korei Płd. w mistrzostwach świata. Szkoleniowcy mają nadzieję, że w tej prowincji słynącej z jabłek ich podopieczni zdobędą przynajmniej dwa medale.

- Oczekiwania naszych trenerów nie są wygórowane. Moje również. Jeśli dwie osady będą na podium, a ponadto trzy zakwalifikują się do finałów A, to występ ekipy uznam za bardzo dobry - powiedział dyrektor sportowy Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Bogdan Gryczuk.

Reklama

Największe szanse na zrealizowanie tych planów mają czwórka podwójna kobiet oraz ósemka i dwójka podwójna wagi lekkiej mężczyzn.

Pierwsze do Korei, na początku miesiąca, dopłynęły zapakowane w kontenery łodzie, motorówki i osprzęt. Natomiast reprezentacja wylądowała 12 sierpnia w Seulu, skąd udała się do oddalonego o prawie 100 km ośrodka wojskowego w Chuncheon.

- Specjalnie wybraliśmy ośrodek oddalony od miejsca zawodów. W Chungju trenowało w tym czasie wiele ekip. Nie chcieliśmy, żeby nasi zawodnicy stresowali się patrząc na zajęcia innych, lecz skupili się na swoich zadaniach. Ten okres był też potrzebny, aby przyzwyczaić się do wysokiej, ponad 80-procentowej wilgotności, upałów - ponad 30-stopniowych, no i oczywiście zmiany czasu - wspomniał dyrektor sportowy PZTW.

Trener Wojciech Jankowski dodał: "Pierwsze zejścia na wodę były przeznaczone na aklimatyzację organizmu, na przestawienie zegara biologicznego, bo różnica czasu wynosi siedem godzin. Początkowo pływaliśmy w nocy, ale po kilku dniach wszystkie reakcje fizjologiczne wróciły do normy. Trenowaliśmy na akwenie między tamami, nie wiedząc do końca, co woda sobą przykrywa. Pierwszego dnia ósemka wpadła na mieliznę urywając płetwę. Całe szczęście, że Koreańczycy użyczyli nam swojej na okres przygotowań. Bez płetwy łódka traci możliwość trzymania kursu".

Atutem ośrodka (dwa stadiony piłkarskie, korty tenisowe, basen) była także kuchnia. - Mieliśmy posiłki, jakie jemy w Europie, co często bywa problemem w krajach azjatyckich. W sumie jesteśmy zadowoleni z pobytu w Chuncheon. Gospodarze byli bardzo gościnni i troszczyli się o nas jak mogli, a powitanie jakie nam zgotowali, było wzruszające. Nie inaczej wypadło pożegnanie po dziesięciodniowym pobycie - powiedział Gryczuk.

Tor, na którym zostaną rozegrane mistrzostwa, znajduje się na południowy-wschód od Seulu. - Byłem w Chungju na rekonesansie w listopadzie. Ten obiekt jest dużą inwestycją. Całe otoczenie rzeki zostało przygotowane specjalnie na te regaty. Powstały hangary na łodzie, trybuny, budynki administracyjne oraz szeroki, betonowy pomost, po którym jeździć będą m.in. ekipy telewizyjne. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. Teraz jest tu przepięknie - zaznaczył dyrektor sportowy PZTW.

Wycieczka do Seulu była dla niektórych trenerów, a przed laty zawodników, okazją do sentymentalnych wspomnień z czasu igrzysk w 1988 roku.

- Ja po 25 latach stanąłem przed pomnikiem olimpijskim i próbowałem przypomnieć sobie, jak to wszystko wyglądało. Z jednej strony dużo się zmieniło, z drugiej pamięć już nie ta. W igrzyskach startowałem na dwójce ze sternikiem razem z Jackiem Streichem oraz Ireneuszem Omięckim. Zajęliśmy dziewiąte miejsce. Porównanie przygotowań ówczesnych i obecnych zdecydowanie wypada na korzyść teraźniejszości. Np. wtedy nikt nam nie mówił, jak należy zachowywać się przy zmianach stref klimatycznych. Spaliśmy kiedy nam się chciało. Może przespaliśmy wówczas nasze pięć minut na igrzyskach... - powiedział Jankowski.

W ostatnich latach występy biało-czerwonych w najważniejszych imprezach wioślarskich nie należały do udanych. Z Londynu tylko dwójka podwójna kobiet Magdalena Fularczyk i Julia Michalska przywiozła olimpijskie trofeum (brąz). W zeszłorocznych mistrzostwach świata w bułgarskim Płowdiw Polska z dwoma złotymi medalami zajęła co prawda pierwsze miejsce w klasyfikacji państw, ale ze względu na igrzyska program regat był ograniczony do konkurencji nieolimpijskich.

Dwa lata temu w słoweńskim Bledzie polskim wioślarzom nie udało się wywalczyć żadnego medalu MŚ. W sumie mają ich 36 (10 złotych, 14 srebrnych, 12 brązowych).

Skład reprezentancji Polski na 43. mistrzostwa świata w wioślarstwie w Chungju (25 sierpnia - 1 września):

kobiety

dwójka podwójna wagi lekkiej - Weronika Deresz (WTW Warszawa), Katarzyna Wełna (AZS AWF Kraków)

czwórka podwójna - Magdalena Fularczyk-Kozłowska, Natalia Madaj (obie RTW Lotto Bydgostia), Joanna Leszczyńska, Sylwia Lewandowska (obie WTW Warszawa)

mężczyźni

dwójka bez sternika - Jarosław Godek (AZS AWFiS Gdańsk), Wojciech Gutorski (RTW Lotto Bydgostia)

dwójka podwójna wagi lekkiej - Artur Mikołajczewski (Gopło Kruszwica), Miłosz Jankowski (AZS AWFiS Gdańsk)

czwórka podwójna - Konrad Wasielewski, Piotr Licznerski (obaj AZS Szczecin), Dawid Grabowski (Posnania RBW Poznań), Adam Wicenciak (KW04 Poznań)

czwórka bez sternika wagi lekkiej - Łukasz Pawłowski (AZS UMK Energa Toruń), Przemysław Borchardt (AZS AWFiS Gdańsk), Paweł Cięszkowski, Tomasz Zagórski (obaj AZS Szczecin)

ósemka - Rafał Hejmej, Krystian Aranowski, Piotr Juszczak, Michał Szpakowski (wszyscy Zawisza Bydgoszcz), Mikołaj Burda, Piotr Hojka (obaj RTW Lotto Bydgostia), Marcin Brzeziński (WTW Warszawa), Zbigniew Schodowski (AZS AWF Gorzów Wlkp.), sternik Daniel Trojanowski (Zawisza Bydgoszcz).

Dowiedz się więcej na temat: wioślarstwo | mistrzostwa świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje