Reklama

Reklama

MŚ w lotach: Małysz ocenia występ

Adam Małysz przyznał na oficjalnej stronie internetowej Polskiego Związku Narciarskiego, że "dzisiaj można się zastanawiać, czy warto było przyjechać na mistrzostwa świata w lotach, czy może trzeba było dalej trenować".

"Podczas zgrupowania w Zakopanem skakałem jednak dobrze, wydawało się, że wszystko jest ok. Dlatego przyjechałem" - stwierdził Małysz.

"Na 'mamucie' okazało się, że nie wszystko jest jednak idealne. Może przeskok był zbyt wielki? Najpierw miałem problem, aby dobrze trafić z odbiciem - było za wczesne, potem gdy na progu szło lepiej, byłem zbyt usztywniony w powietrzu i nie mogłem 'odlecieć' tak daleko, jakbym chciał. Ale to już za mną i nie chcę do tego wracać. Trzeba patrzeć w przyszłość i na tym się koncentrować. Mamy treningi w Austrii i mam nadzieję, że w spokoju, także od mediów, będę mógł popracować. Potem jest Zakopane i chciałbym wypaść tam jak najlepiej" - dodał trzykrotny mistrz świata.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje