Reklama

Reklama

Mrówka: Ochłapy zgodne z prawem

W Polsce uroda życia polega na odbiorze darmowego kabaretu, który od lat politycy fundują obywatelom. Tak śmiesznie nie jest prawdopodobnie nigdzie na świecie, z Czechami włącznie. Na czym jednak polega uroda życia w Wielkiej Brytanii?

Nie ma zimy. To największy plus. Dzięki aurze rozwinął się futbol, w który można grać przez 12 miesięcy w roku. Lokalne browary produkują znakomite napoje chłodzące. W firmach dają zupełnie przyzwoite pieniądze za pracę. Ludzie wiodą żywot na luzie. Anglicy nie mają wiz do USA. Znam więcej plusów - byłem, mieszkałem, pracowałem to wiem. Są też jednak minusy...

Reklama

Na przykład głupota. Nie, nie wszyscy... Niekiedy głupota jest jednak dojmująca. Dario Gradi, dyrektor ds. futbolu w klubie Crewe Alexandra (mieścinka przy trasie kolejowej z południa do Liverpoolu), zameldował na łamach angielskiej prasy: - Jestem szczęśliwy z tego, co stało się z Chelsea. Mam nadzieję, że wszystkie wielkie kluby będą się teraz śmiertelnie bać. Nie ma litości gdy łamane są przepisy. Gradi, menedżer Crewe przez 24 lata, wyszedł w swym wywodzie dla dziennika "Daily Express" od kary zakazu transferów (do stycznia 2011 r.) nałożonej niedawno na Chelsea za namówienie Gaela Kakuty do zerwania umowy z Lens w 2007 r. Już widzę jak wielkie kluby boją się, niektóre nawet śmiertelnie. Np. Arsenal, Liverpool czy MC - oni boją się tak śmiertelnie, że chyba nie wyjdą na najbliższe mecze. Ze strachu oczywiście. Ze strachu przed Dario Gradim - szeryfem z grajdołka. III-ligowy klub tego dżentelmena skarży inny klub - tym razem z ekstraklasy - o podbieranie 15-letniego wychowanka. Jest zdolny i chce natychmiast odejść wyżej. Crewe dostanie rekompensatę, lecz nie będzie to transfer za miliony, raczej zgodne z przepisami ochłapy. Chłopiec po prostu jest jeszcze za młody na transfer i wielkie pieniądze. Może się jednak rozwijać w wielkim klubie - to zdrowy ruch angielskich piłkarzy w górę, do wyższych klas. Co w tym złego? Nic - poza śmiertelnym strachem sianym przez Gradiego. Pogróżki małych klubów na nic się zdadzą - wszędzie piłkarze ciągną do ekstraklasy. Za pieniędzmi, przygodą, wielkimi miastami. W ten sposób śp. George Best trafił w wieku 15 lat z ulic Belfastu na futbolowe salony. Wcześniej Glentoran odrzucił jego talent bo "był za mały i za lekki". Gradi mówił coś o przepisach. Strach ma rzucać się na tych, którzy zabierają zawodników łamiąc przepisy. Co dzieje się jednak w sytuacji, gdy duże kluby ściągają do siebie dobrych chłopaków nie łamiąc przepisów? Co będzie w sytuacji gdy rzucone zostanie na "dużego" oskarżenie nie oparte na przepisach prawa (oszczerstwo)? Co sądzić o przejściu 12-latka z Crewe Alexandra do Evertonu? Nie miał jeszcze kontraktu w starym miejscu - nie mógł mieć. Prekontrakty "uczniowskie" podpisuje się w Anglii z 16-latkami, zawodowe umowy z 17-latkami. Co robić z klubami, które donoszą do FIFA, że ukradziono im zawodnika a śledztwo wykazuje, że przepisy nie zostały złamane? Czy niesława jest wystarczającą karą? Najnowszy przykład - postępowanie w sprawie Le Havre kontra Manchester United. FIFA skończyła je wyrokiem uniewinniającym Anglików. Francuzi zarzucali, że MU ukradł w lecie 16-letniego Paula Pogbę, który miał z Le Havre ważny kontrakt. Zarzucali i trąbili o tym w mass mediach (osobiście prezes Jean-Pierre Louvel, dyrektor Alain Belsoeur). Tymczasem okazało się, że z piłkarzem w jego wieku nawet nie można podpisać zawodowego kontraktu i tak naprawdę... był człowiekiem wolnym a piłkarzem amatorskim (przy okazji kapitanem reprezentacji Francji do 16 lat). Skorzystał z tego w świetle przepisów odchodząc do mistrza Anglii. Francuzi z powództwa MU odpowiedzą teraz przed sądem za rzucanie fałszywych oskarżeń o przekupywanie rodziców Pogby m.in. otrzymaniem domu w Manchesterze. Wygłupili się. Chcieli zapewne wyłudzić okup mając w ręku nic nie warty świstek papieru... Najnowszy przykład numer 2 - walijski Swansea, klub z Championship, oskarżył Manchester City o nakłanianie do zmiany otoczenia swojego 15-letniego gracza Emyra Huwsa. Sprawa w toku. Będzie ich więcej?

Krzysztof Mrówka

Dowiedz się więcej na temat: klub | kluby | uroda | mrówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje