Reklama

Reklama

MP w szachach - stawką rywalizacji udział w olimpiadzie

W mistrzostwach Polski, do których we wtorek w Hotelu Novotel Warszawa Centrum przystąpiło 10 kobiet i 22 mężczyzn, stawką rywalizacji są nie tylko medale i finansowe nagrody (pula 106 tys. zł), ale także udział w sierpniowej Olimpiadzie Szachowej w Norwegii.

- Tegoroczne mistrzostwa kraju mają także na celu wyłonienie reprezentacji na mistrzostwa Europy kobiet (5-18 lipca w bułgarskim Płowdiw) oraz Olimpiadę Szachową (1-14 sierpnia w Tromsoe w Norwegii). Jednocześnie mogą stanowić okazję do przetasowań w kadrze narodowej. Spodziewam się, że poziom będzie szczególnie wysoki. Gra bowiem 13 arcymistrzów i sześć arcymistrzyń - powiedział prezes PZSzach. Tomasz Delega przez inauguracyjną rundą.

Jak zaznaczył, nominacje na ME uzyskają medalistki, natomiast na olimpiadę zdobywcy złotych i srebrnych medali. Do tego dojdą po dwie osoby z najwyższymi rankingami FIDE oraz po jednej według decyzji zarządu związku.

Reklama

Po raz pierwszy w historii mistrzostw kraju o podziale medali, w przypadku jednakowej liczby punktów po zakończeniu wszystkich rund, nie będą decydowały baraże, a system dodatkowej punktacji. Jak wyjaśnili prezes i wiceprezes zarządu ds. sportowych Włodzimierz Schmidt (zdobywca 15 medali MP w tym siedmiu złotych w latach 1962-1994), taka decyzja ma wielorakie uzasadnienie.

Wcześniej od baraży odeszła europejska unia (ECU). Jeśli do nich dochodziło, to nie wiadomo było jak długo potrwają i tym samym nie można było ustalić pory uroczystego zakończenia. Ponadto - co mocno zaakcentował Schmidt - do wyłonienia medalistów stosowano zupełnie inną konkurencję, a mianowicie szachy szybkie. Natomiast jeśli i one nie przyniosły rozstrzygnięcia, kolejnym etapem były szachy błyskawiczne (blitz).

Sędzia główny MP kobiet Agnieszka Brustman (jedna z najwybitniejszych polskich szachistek) zwróciła uwagę na pewne rygory. - Zero tolerancji spóźnienia. Komu się to przytrafi, przegrywa partię. Przed 41. ruchem nie wolno proponować remisu. W efekcie pojedynki powinny być jeszcze bardziej ciekawe i dłużej rozgrywane, przynajmniej cztery godziny - zaznaczyła.

Dyrektor turnieju Anna Przeździecka wspomniała o szachowej kawiarence na... 31. piętrze. - Myślę, że ta wysokość, z której rozciąga się panorama na Warszawę, będzie dodatkową atrakcją dla miłośników królewskiej gry, przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Kibiców zapraszamy też do odwiedzania sali gry, gdzie oprócz bezpośredniego obcowania z arcymistrzami, będzie można posłuchać komentarza na żywo - o zmaganiach na szachownicach będą opowiadali eksperci.

Tytułów broni małżeństwo Monika i Bartosz Soćko (KSz HETMAN Katowice), którzy zdobyli je rok temu w Chorzowie.

Dziesięć szachistek walczyć będzie do 2 kwietnia w formule "każda z każdą", natomiast 22 zawodników rywalizować będzie systemem szwajcarskim na dystansie dziewięciu rund. Początek partii każdego dnia o godz. 15, a ostatniej o 9 w sali Promenada Hotelu Novotel (ul. Marszałkowska 94/98).

Przed rozpoczęciem turnieju odbyła się uroczysta gala "Hetmanów". Jak podkreślił prezes Delega, to najważniejsze nagrody związku, nazywane też szachowymi oskarami. Kandydatów do wyróżnienia wskazują przedstawiciele środowiska. Pomysłodawcą tej formy nagradzania był dziennikarz Jacek Żemantowski, nieżyjący już prezes PZSzach. Pierwsze statuetki wręczono w 1996 roku.

Laureaci nagród "Hetmany 2013" w 10 kategoriach:

Zawodnik Roku            - Mateusz Bartel (KSz Polonia Wrocław)                 

Zawodniczka Roku         - Karina Szczepkowska-Horowska (MKSz Rybnik)

Sponsor Roku             - Sygnity SA

Organizator Roku         - Agnieszka Fornal-Urban (Krosno, do czerwca 2013 wiceprezes PZSzach.)

Klub Roku                - KSz Stilon Gorzów Wlkp.

Dziennikarz Roku         - Katarzyna Kopeć-Ziemczyk (TVP Sport)

Sędzia Roku              - Andrzej Filipowicz (Warszawa)

Trener Roku              - Marek Matlak (Zielona Góra, kadra narodowa kobiet)

Całokształt Działalności - Piotr Bobrowski (Rybnik)

Nagroda Specjalna        - Tomasz Sielicki (Warszawa, prezes PZSzach. 2009-2013)

Agnieszka Fornal-Urban była dyrektorem bardzo udanych dla Polski drużynowych ME, bardzo wysoko ocenionych przez europejską federację, oraz wielu turniejów.

Piotr Bobrowski od ponad 40 lat działa na rzecz rozwoju szachów na Śląsku. Prowadzony przez niego klub stał się miejscem, w którym przygodę z szachami zaczynało wielu utytułowanych dziś zawodników. Organizator imprez nie tylko na skalę regionalną, ale również ogólnopolską.

Dowiedz się więcej na temat: mistrzostwa polski | szachy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama