Reklama

Reklama

Motor stracił trzech

22 piłkarzy stawiło się w czwartkowe południe na pierwsze po zimowej przerwie zajęcia pierwszoligowego Motoru Lublin.

Wśród ćwiczących zabrakło dotychczasowego kapitana drużyny Marcina Popławskiego, będącego już zawodnikiem Korony Kielce oraz Krzysztofa Lipeckiego, z którym rozwiązano kontrakt za porozumieniem stron i Piotra Kamińskiego, któremu skończył się okres wypożyczenia z Lecha Poznań. Nie było też Przemysława Mierzwy, ale jego absencja do końca tygodnia jest usprawiedliwiona względami zdrowotnymi.

Reklama

Na zajęciach prowadzonych przez Ryszarda Kuźmę, Mirosława Kosowskiego i Zygmunta Kalinowskiego poza klubową młodzieżą nie było nowych graczy.

Przez najbliższe prawie trzy tygodnie motorowcy trenować będą w Lublinie korzystając też z boisk ze sztuczną nawierzchnią w Łęcznej i Puławach. Głównie jednak treningi odbywać się będą w hali sportowo-widowiskowej Globus w Lublinie oraz w terenie i siłowni.

Od 28 stycznia lublinianie przez dziesięć dni przebywać będą w nadmorskim Niechorzu, a podczas tego pierwszego zgrupowania zaplanowane są trzy mecze kontrolne: 31 stycznia (przeciwnik jeszcze nie ustalony), 3 lutego z Chemikiem Police i dwa dni później z Flotą Świnoujście.

Po powrocie do Lublina, przez dwa tygodnie treningi odbywać się będą na miejscu i w tym okresie przewidziane są trzy kolejne sparingi: 14 lutego ze Świtem w Nowym Dworze, 18 lutego najprawdopodobniej z Górnikiem Łęczna oraz 21 lutego z nieustalonym jeszcze zespołem ekstraklasy bądź pierwszej ligi.

Od 23 do 28 lutego piłkarze Motoru do wiosennej części rozgrywek pierwszoligowych przygotowywać się będą na obozie w Gutowie Małym, gdzie ma dojść do dwóch kolejnych spokań towarzyskich, m.in. z Wisłą Płock (24 lutego).

7 lutego zaplanowany został dwumecz z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (pierwsza drużyna) i Orlętami Łuków (rezerwa i bezpośrednie zaplecze), a pierwsze wiosenne spotkanie ligowe Motor rozegra przed własną publicznością tydzień później ze Stalą Stalowa Wola.

Po pierwszym treningu z zawodnikami i kadrą szkoleniową spotkali się członkowie zarządu klubu, a prezes Tomasz Chmura przedstawił sytuację finansową łącznie z realnymi propozycjami regulowania zaległości jakie klub ma wobec piłkarzy, co zostało przyjęte ze zrozumieniem. Jedynie Janusz Iwanicki, który jest już po wstępnych uzgodnieniach z płocką Wisłą, podtrzymuje chęć zmiany barw klubowych i jeśli kluby dojdą do porozumienia może dojść do tego transferu.

Dowiedz się więcej na temat: motor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje