Reklama

Reklama

Mogłem mieć trzy asysty

Wojciech Łobodziński zagrał w podstawowym składzie, zastępując Jakuba Błaszczykowskiego. Prawoskrzydłowy wytrwał na boisku ponad godzinę. - Mogłem mieć trzy asysty - żałował.

- Cóż, koledzy nie wykorzystali moich podań - kręcił głową Łobodziński. - W drugiej połowie moja stroną poszło kilka akcji i trochę mnie zatkało. Dlatego zostałem zmieniony - wyjaśnił.

Reklama

Łobodziński stwierdził, że nie było takich założeń, aby łapać Niemców na spalone. - To ich napastnicy tak grali, zwłaszcza Klose, który bardzo dużo biegał i wyciągał naszych obrońców. To nie moja wina, że Podolski zdobył dwa gole. Strzelał je z pozycji napastnika, a nie lewoskrzydłowego. Nie czułem presji, że muszę zastąpić Błaszczykowskiego. Czułem presję debiutu na Euro. Wierzymy, że wygramy z Austrią i awansujemy.

Michał Białoński, Klagenfurt

Dowiedz się więcej na temat: mięta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje