Reklama

Reklama

MKOl zaniepokojony sytuacją w Światowej Federacji Podnoszenia Ciężarów

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) wyraził poważne zaniepokojenie sytuacją w Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów (IWF), w której podczas ostatniego posiedzenia władz odsunięto od kierowania organizacją tymczasową przewodniczącą Amerykankę Ursulę Garza Papandreę.

Papandrea została wybrana na tymczasową szefową IWF w połowie kwietnia, po tym, gdy z funkcji prezesa IWF zrezygnował Węgier Tamas Ajan.

Reklama

81-letni Węgier stał na czele Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów od 20 lat. W tej organizacji był od 1976 roku, najpierw jako sekretarz generalny. Ajan zrezygnował z funkcji szefa IWF w związku z ciążącymi na nim podejrzeniami o różnego rodzaju nieprawidłowości. Miał tolerować ukrywanie przypadków dopingu w tej dyscyplinie, co ukazano w wyemitowanym 5 stycznia 2020 przez telewizję ARD filmie dokumentalnym. Powszechną praktyką miało być także pomijanie przy kontrolach antydopingowych czołowych zawodników, w tym medalistów igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata.

50-letnia Papandrea przeniosła biuro federacji z Budapesztu, rodzinnego miasta Ajana, do Lozanny, gdzie siedzibę ma MKOl. Teraz tam oficjalnie jest zarejestrowana IWF. "Zarząd wyraźnie stwierdził, że kierownictwo powinno być stałe w Lozannie. To będzie nasza główna siedziba" - ujawniła wtedy Papandrea.

W połowie czerwca IWF potwierdziła, że kongres organizacji odbędzie się w styczniu 2021, wtedy odbędą się wybory nowego przewodniczącego oraz zostanie omówiona bardzo trudna sytuacja federacji na forum międzynarodowym. Wisi bowiem nad nią groźba usunięcia z programu igrzysk olimpijskich.

Teraz na miejsce odsuniętej od władzy Papandrei został wybrany wiceprzewodniczący Taj Intarat Yodbangtoey.

"MKOl jest ogromnie zaskoczony decyzją zarządu IWF o zastąpieniu pełniącej obowiązki przewodniczącej Ursuli Garza Papandrei. Nie do przyjęcia jest także sposób podjęcia decyzji. MKOl doskonale współpracował z tymczasową przewodniczącą, popiera wszystkie zainicjowane przez nią reformy" - napisano w oficjalnym oświadczeniu MKOl.

Nieoficjalnie wiadomo, że niektóre decyzje dotyczące walki z dopingiem, jakie podjęła Amerykanka, nie były akceptowane przez działaczy, związanych przez lata z Ajanem. Można się spodziewać, że to właśnie oni przekonali władze IWF do działania.

IWF na razie nie potwierdził oficjalnie zmiany na stanowisku przewodniczącego. Na stronie internetowej nadal wymienia się Papandreę jako szefową.

Władze MKOl już wiele razy ostrzegały IWF, że miejsce podnoszenia ciężarów w programie igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku może zostać zakwestionowane, jeżeli władze federacji skutecznie nie zajmą się walką z dopingiem. 

wha/ sab/



Dowiedz się więcej na temat: mkol

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje