Reklama

Reklama

Mityng skoku o tyczce: Rekord Polski Wojciechowskiego

Paweł Wojciechowski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) wynikiem 5,91 ustanowił rekord Polski podczas 7. mityngu skoku o tyczce w Szczecinie. Poprzedni wynosił 5,90 i od 23 lat (27 czerwca 1988) należał do Mirosława Chmary (Zawisza Bydgoszcz).

St. szeregowiec Wojciechowski, który w sobotę na bydgoskim stadionie zdobył brązowy medal mistrzostw kraju rezultatem 5,60, w poniedziałek próbował jeszcze pokonać wysokość 6,01. Po dwóch nieudanych podejściach, z trzeciego zrezygnował.

5,91 to najlepszy w tym roku wynik na świecie. Dotychczas największym osiągnięciem 22-letniego na stadionie było 5,81. Tyle skoczył 23 lipca w Rio de Janeiro, gdzie zdobył złoty medal Światowych Wojskowych Igrzysk Sportowych.

W mistrzostwach globu, które 27 sierpnia rozpoczną się w koreańskim Daegu, w konkursie skoku o tyczce wystąpi trzech polskich lekkoatletów: oprócz Wojciechowskiego - jego kolega klubowy Łukasz Michalski oraz mistrz kraju Mateusz Didenkow (SKLA Sopot).

Reklama

Spektakl jednego aktora obejrzeli 15 sierpnia w Szczecinie widzowie 7. nocnego mityngu w skoku o tyczce. Paweł Wojciechowski nie miał sobie równych, chociaż najjaśniejszymi gwiazdami mieli być mistrzowie świata - z 2003 roku Włoch Giuseppe Gibilisco i z 2007 Amerykanin Brad Walker, drugi do poniedziałku na liście najlepszych tyczkarzy globu (5,84), za Francuzem Renaudem Lavillenie (5,90).

Niestety, obaj "wielcy" byli dalecy od wysokiej formy. Włocha nie zmobilizowało nawet to, że walczył o minimum na mistrzostwa świata. 5,60 było dla Gibilisco nieosiągalne. Zresztą nie tylko dla niego, ale także dla wszystkich pozostałych lekkoatletów, poza Wojciechowskim.

22-letni bydgoszczanin poprzeczkę zawieszoną na tej wysokości pokonał w pierwszej próbie, zapewniając sobie zwycięstwo. Gdy rywale odpadli z konkursu, zaproponował 5,75 - o pięć cm wyżej niż wynosił rekord szczecińskiego mityngu, ustanowiony w pierwszej jego edycji w 2003 r. przez Amerykanina Toby'ego Stevensona, późniejszego wicemistrza olimpijskiego z Aten.

Okazało się, że pokonanie poprzeczki na 5,75 poszło Wojciechowskiemu łatwiej niż przy 5,60, kiedy otarł się o nią i długo spoglądał w górę czy nie spadnie. Po kolejnej udanej próbie, jego ambicja sięgnęła rekordu Polski. Kiedy Chmara zaliczył tę wysokość - Wojciechowskiego jeszcze nie było na świecie. Urodził się niemal dokładnie rok później.

Pierwsza próba na 5,91 była nieudana. Po niej podszedł do trenera m.in. Moniki Pyrek - Wiaczesława Kaliniczenki, skonsultował skok, wymienił tyczkę i przy ogromnym aplauzie trzech tysięcy widzów zaliczył z dużym zapasem 5,91. Próbował jeszcze - dwukrotnie na 6,01.

"W związku z tym, co nam Paweł dziś zaserwował, zdecydowaliśmy o podwojeniu nagrody pieniężnej" - poinformował Piotr Krzystek. W regulaminie zapisano, że triumfator otrzyma 3000 zł plus tysiąc za pobicie rekordu mityngu.

Po konkursie Wojciechowski rozdał setki autografów. Wcześniej płakał jak bóbr, pozując do zdjęć przy tablicy w wynikiem 5,91.

Wyniki 7. Nocnego Mityngu Skoku o Tyczce w Szczecinie:

1. Paweł Wojciechowski (Polska) 5,91 rekord Polski

2. Igor Byczkov (Hiszpania) 5,50

3. Brad Walker (USA) 5,50

4. Hendrik Gruber (Niemcy) 5,50

. Anton Iwakin (Rosja) 5,50

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy