Reklama

Reklama

Minister sportu: Program SKS to 300 000 dzieci i 9000 szkół

Blisko 300 tysięcy dzieci w dziewięciu tysiącach placówek uczestniczy w zajęciach prowadzonych w ramach Programu Szkolny Klub Sportowy (SKS). - W czasie pandemii uprawianie sportu jest szczególnie ważne - podkreśliła minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk.

"Wspieramy aktywizację społeczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem sportu dzieci i młodzieży. Sukcesywnie zwiększamy nakłady na sport powszechny. W tym roku to ponad 282 miliony złotych. Program SKS pozwala nam dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, ponieważ zajęcia odbywają się w szkołach" - powiedziała na konferencji prasowej w Warszawie Dmowska-Andrzejuk.

Reklama

Poinformowała, że w bezpłatnych zajęciach SKS w całej Polsce uczestniczy blisko 300 tys. dzieci z prawie dziewięciu tysięcy szkół. Budżet Programu SKS w tym roku to ponad 54,5 mln zł.

"Regularne uprawianie sportu w czasach pandemii jest szczególnie ważne dla zdrowia, dlatego cieszę się, że pomimo trudnej sytuacji, w której musimy się odnaleźć, w większości placówek, gdzie funkcjonuje Program SKS, zajęcia się odbywają" - wspomniała szefowa resortu.

Jak dodała, zajęcia mają formę blisko stu różnych aktywności, odbywają się dwa razy w tygodniu i trwają po 60 minut.

"Program rozwija się, angażuje coraz więcej dzieci, rodziców i nauczycieli, co daje nam to wyjątkową szansę bycia razem, tworzenia SKS-owej społeczności" - zaznaczyła Dmowska-Andrzejuk.

Program jest wspierany m.in. przez PKN Orlen.

"Zaangażowanie w projekt jest efektem realizacji strategii społecznej odpowiedzialności biznesu. Zachęcamy do aktywności fizycznej oraz propagujemy zdrowy styl życia w szczególności wśród dzieci i młodzieży, gdyż mamy świadomość, że największe sukcesy sportowe to wynik intensywnej pracy już od najmłodszych lat" - uważa Agata Pniewska, dyrektor Biura Marketingu Sportowego, Sponsoringu i Eventów koncernu naftowego.

Rolę operatora Programu SKS pełni Instytut Sportu - Państwowy Instytut Badawczy.

"Pomimo wszystkich problemów realizujemy zajęcia i uczymy społeczność SKS, jak ważna jest aktywność fizyczna w dobie pandemii koronawirusa" - wskazała dyrektor Instytutu Sportu Urszula Włodarczyk.

Jak przekazała, wszystkie zajęcia zorganizowane są zgodnie z sanitarnymi obostrzeniami i aktualnie obowiązującymi przepisami.

"Po wiosennych zawirowaniach, uprawianie sportu zostało praktycznie całkowicie uwolnione i staramy się to jak najlepiej wykorzystać w pracy z dziećmi i młodzieżą. Jesteśmy również przygotowani na ewentualne ograniczenia, które mogą być wprowadzane w najbliższych miesiącach. Gdyby tak się stało, będziemy pokazywać, że aktywnym można być w każdych okolicznościach, nawet w domu" - zwróciła uwagę była znakomita lekkoatletka.

Z analiz kierowanej przez nią jednostki wynika, że od początku roku szkolnego, mimo aktualnej sytuacji epidemiologicznej, w większości szkół Program SKS realizowany jest zgodnie z założeniami, zajęcia odbywają się głównie w szkolnych salach gimnastycznych lub na przyszkolnych boiskach, a największą popularnością cieszą się sporty zespołowe, gry i zabawy ogólnorozwojowe oraz lekkoatletyka.

"Te zajęcia nie mają jednolitej podstawy programowej, jak choćby wychowanie fizyczne, więc łatwiej je zaadaptować do aktualnych warunków i możliwości" - dodała Włodarczyk.

Podczas konferencji zwrócono uwagę, że odpowiednia aktywność fizyczna zwiększa wydolność organizmu, ogranicza ryzyko otyłości, zmniejsza zapadalność na wiele chorób, a brak takiej aktywności zwiększa ryzyko pogorszenia zdrowia czy sprzyja rozwojowi tzw. chorób cywilizacyjnych.

"Sport zalicza się do grona liderów w procesie normalizacji codziennej aktywności w okresie pandemii. Przy zachowaniu reżimu sanitarnego, sport staje się nie tylko ważną inwestycją w zdrowie społeczne, ale też szansą na rozpoczęcie pięknej życiowej przygody. Uczestnicy zajęć SKS, pod kierunkiem wykwalifikowanej kadry, mają szansę rozwijać sprawność fizyczną, sportową pasję i odetchnąć choć trochę od ciężaru epidemii bawiąc się i rywalizując z rówieśnikami, co bardzo ważne także dla kondycji psychicznej" - podsumował Piotr Żmijewski, fizjolog z Instytutu Sportu - Państwowego Instytutu Badawczego.

pp/ sab/

Dowiedz się więcej na temat: Danuta Dmowska-Andrzejuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje