Reklama

Reklama

Mila: Jeśli odpadniemy, to będzie katastrofa

- Nasza frustracja się nasila, bo zamiast zwycięstw wciąż są porażki. I nie widać nadziei na wyjście z kryzysu. Najgorsze, że gramy słabo, bardzo słabo - powiedział na łamach "Super Expressu" pomocnik Austrii Wiedeń Sebastian Mila.

W czwartek Legia Warszawa zmierzy się w rewanżowym meczu pierwszej rundy Pucharu UEFA z Austrią Wiedeń. Stawką tego spotkania będzie awans do fazy grupowej Pucharu UEFA. W pierwszym meczu na Łazienkowskiej był remis 1:1.

Reklama

- Odpadliśmy z Champions League, zawodzimy na całej linii w lidze, nie liczymy się w walce o mistrzowską koronę. Jeśli jeszcze odpadniemy z Pucharu UEFA to już nie będzie tragedia, lecz katastrofa! To jest dobry moment, żeby wstać z kolan, żeby coś drgnęło w tym zespole. Bo tak naprawdę, to my nie jesteśmy wcale najsłabszym zespołem w Austrii - stwierdził Mila.

- Przed wyprawą do Warszawy mieliśmy spotkanie integracyjne. Pomogło, bo z Polski przywieźliśmy remis. Ale tak naprawdę, to tylko cieszył nas wynik. Graliśmy słabo, ale w pucharach nie liczy się piękno. Teraz każdy z nas musi się uderzyć w pierś, zmobilizować i wyjść na boisko, by wygrać - dodał polski pomocnik.

Dowiedz się więcej na temat: Wiedeń | UEFA | Sebastian Mila | mila | katastrofy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje