Reklama

Reklama

Mieszkańcowi Rybnika przeszkadza hałas żużla. Mrozek: zbadajcie jego posesję!

Jeden z mieszkańców Rybnika złożył anonimowy donos na PGG ROW. Powód? Rzekome przekroczenie dopuszczalnych norm dotyczących natężenia dźwięku.

O wszystkim poinformował Krzysztof Mrozek - prezes PGG ROW-u - w autorskim cyklu felietonów pod tytułem "Żużel bez pudrowania" publikowanym na oficjalnej stronie internetowej klubu. Tematami wcześniejszych odsłon tej oryginalnej serii były sprawy między innymi Kacpra Kłosoka czy jednego z kibiców, który jako zadośćuczynienie za internetowe chamstwo musiał finansowo wspomóc szkółkę miniżużlową.

Reklama

- Ostatnimi czasy mieszkańcy Rybnika chyba mają za dużo wolnego czasu, bo zajmują się iście abstrakcyjnymi tematami: hałasem warczących motocykli żużlowych. Oczywistym jest fakt, iż jeden z rybniczan robi to tzw. "podpierdzielenie" w sposób anonimowy - rozpoczął znany z bezpośredniości działacz.

Prezes Mrozek zauważył pewną nieścisłość. - Skoro jednemu z mieszkańców naszego pięknego miasta przeszkadza ryk motocykli w jego otoczeniu, to pomiary natężenia hałasu należy przeprowadzić właśnie na jego posesji - zaproponował. - Szkoła była już dawno, ale jeszcze coś niecoś pamiętam: dźwięk, hałas to drgania akustyczne - zjawisko falowe. Fala również wychodzi ze stadionu i dochodzi do posesji mieszkańca ale już mocno osłabiona. Chyba nawet mieszcząca się w normach dopuszczalnego hałasu - uzasadnił. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Dowiedz się więcej na temat: żużel | Hałas | Rybnik | PGG ROW Rybnik | Krzysztof Mrozek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje