Reklama

Reklama

Michael Phelps odniósł zwycięstwo po 22-miesięcznej przerwie

- To piękne wrażenie, jeśli obok swojego nazwiska pojawi się cyfra 1 - powiedział słynny amerykański pływak Michael Phelps po pierwszym zwycięstwie po 22-miesięcznej przerwie.

18-krotny złoty medalista olimpijski był w piątek najszybszy w wyścigu na 100 m stylem motylkowym w zawodach Charlotte Grand Prix w USA.

Amerykanin uzyskał czas 52,13 i wyprzedził Białorusina Pawła Sankowicza - 52,72. 

Przed wygranym wyścigiem Phelps był dziewiąty w kwalifikacjach na 200 m st. dowolnym. Po dyskwalifikacji mistrza olimpijskiego Francuza Yannicka Agnela mógł wystartować w finale. Nie skorzystał jednak z tego prawa. Obaj trenują pod kierunkiem Boba Bowmana w Baltimore.

W Santa Clara nie wystartował z powodu kontuzji kolana multimedalista olimpijski i mistrzostw świata Amerykanin Ryan Lochte.

Reklama

Mając identyczny rezultat Phelps przegrał z nim przed trzema tygodniami w zawodach w Mesie (USA).

28-letni Amerykanin zapowiedział, że wystartuje także w ostatnich zawodach Grand Prix w kalifornijskiej Santa Clarze 22 czerwca.

Phelps zakończył karierę po igrzyskach w Londynie i twierdził, że już nigdy nie wystąpi w zawodach. Jednak w listopadzie ubiegłego roku zgłosił się do Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA) i został wpisany na listę zawodników podlegających kontrolom. W kwietniu 2014 roku ponownie wziął udział w rywalizacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL