Reklama

Reklama

Medalistka olimpijska w gimnastyce Amy Tinkler: Sukces nie był wart tego, przez co przeszłam

Brytyjska gimnastyczka Amy Tinkler, która na igrzyskach w Rio de Janeiro w 2016 r. zajęła sensacyjnie trzecie miejsce w ćwiczeniach wolnych, uważa, że medal olimpijski nie był wart wyrzeczeń i upokorzeń, które były jej udziałem.

20-latka w styczniu ogłosiła, że kończy karierę, co było równie wielką niespodzianką jak jej miejsce na olimpijskim podium. Teraz odsłoniła kulisy podjęcia tej decyzji. W Rio de Janeiro miała 16 lat i była najmłodszym członkiem reprezentacji gimnastycznej.

Reklama

Tinkler wskazała m.in. na zachowanie trenerów, którzy mieli stosować psychiczną przemoc, w tym znęcanie i zastraszanie oraz - jak to określiła - "zawstydzali ciało" gimnastyczki. Brytyjski związek prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

"Medal nie był wart tego, co przeżyłam i czego nadal doświadczam. Zrezygnowałabym z moich olimpijskich doświadczeń, gdybym mogła cofnąć czas i uchronić przed takimi sytuacjami innych" - powiedziała dziennikowi "Daily Mail".

W listopadzie 2019 r. postanowiła złożyć oficjalną skargę do federacji w związku z metodami treningowymi. Jak powiedziała, do lipca nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

Była gimnastyczka chce przekazać swoje doświadczenie innym zawodniczkom i zawodnikom, by uchronić ich przed tym, czego doświadczyła.

"Wszystko, czego chcę, to nie tylko mój powrót do normalnego życia, ale i ochrona kolejnych pokoleń gimnastyczek przed tym, co musiałam przejść, razem z innymi członkami reprezentacji mojego pokolenia" - powiedziała w wywiadzie dla telewizji ITV.

olga/ cegl/

Dowiedz się więcej na temat: Amy Tinkler

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje