Reklama

Reklama

ME w windsurfingu. Tarnowski potrącony przez samochód w drodze na zawody

Paweł Tarnowski awansował w czwartek w rozgrywanych w Sopocie mistrzostwach Europy w windsurfingowej klasie RS:X z 24. na 16. pozycję. W drodze na regaty jadący rowerem 24-letni żeglarz został potrącony przez samochód.

Po sześciu wyścigach mistrz Europy z 2015 roku i piąty deskarz ostatnich mistrzostw świata w Aarhus plasował się na odległym 24. miejscu, jednak w czwartek awansował o osiem lokat. Zawodnik SKŻ Ergo Hestia Sopot był w pierwszym wyścigu 27., ale w dwóch kolejnych uplasował się na drugiej pozycji.

Reklama

"W pierwszym wyścigu nie poszło mi najlepiej. Dobrze wystartowałem, jednak na trasie nie mogłem się odnaleźć. Kolejne wyścigi były w moim wykonaniu zdecydowanie lepsze. Prowadziłem i czułem, że mogę je wygrać, ale w Sopocie brakuje mi prędkości. Pływam jednak na stateczniku, który nie jest moim regatowym sprzętem, także maszt jest zapasowy" - stwierdził.

Niewiele jednak brakowało, aby 24-letni żeglarz nie dotarł na start, bo w trakcie podróży rowerem na zawody został potrącony przez samochód. "Na skrzyżowaniu wjechało we mnie z dużym impetem auto, które skręcało w prawo na strzałce, a kierowca stwierdził, że mnie nie widział. Przewróciłem się na prawy bok, jak dwa lata temu i pierwsza myśl była taka, żeby nic mi nie stało w operowany wówczas bark. Trochę się poobijałem, boli mnie kręgosłup i wystartowałem na własne ryzyko. A kiedy dotarłem do klubu okazało się, że mam połamany maszt. Pierwszego dnia złamałem statecznik, a teraz maszt. Pozytyw jest taki, że dzisiaj pękł maszt, a nie kość w mojej ręce" - przyznał Tarnowski.

Wśród mężczyzn rywalizuje 74 zawodników i w czołowej trójce plasują się młodzi deskarze. W czwartek nowym liderem został 22-letni Włoch Mattia Camboni, na drugą pozycję spadł młodszy o dwa lata Yoav Omer z Izraela, a z drugiej na trzecią Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń nad Wisłą). Jeszcze bardziej w klasyfikacji generalnej obsunął się Maciej Kluszczyński. W środę reprezentant DKŻ był szósty, ale po dziewięciu wyścigach zajmuje 15. lokatę.

U kobiet prowadzenie nad rywalkami powiększyła Zofia Klepacka. Broniąca tytułu zawodniczka Legii Warszawa była w czwartek pierwsza, druga oraz czwarta i wiceliderka Rosjanka Stefania Elfutina traci do Polki 13 punktów. Na trzecim miejscu plasuje się Brytyjka Emma Wilson.

"Nie skupiam się na tym, że prowadzę. Na wodzie wyobrażam sobie, że jestem trzydziesta i cały czas muszę gonić rywalki. Dzisiaj obudziłam się z bólem pleców, ale ból i zmęczenie są wpisane w sport. Staram się wypoczywać, ale mam już swoje lata. Na szczęście pod względem kondycyjnym czuję się dobrze. Widać, że procentuje praca wykonana z Pawłem Skrzeczem" - podkreśliła brązowa medalistka igrzysk z Londynu w 2012 roku.

W gronie 38 zawodniczek 11. jest Maja Dziarnowska, kolejne miejsce zajmuje Małgorzata Białecka (SKŻ Ergo Hestia), a na 16. pozycji sklasyfikowana jest Kamila Smektała (YKP Warszawa). W piątek także zaplanowano trzy starty, natomiast w sobotę odbędzie się ostatni, podwójnie punktowany, wyścig medalowy z udziałem 10 czołowych żeglarzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje