Reklama

Reklama

ME w tenisie stołowym. Trener Krzeszewski: przygotowania nie są zagrożone

"Na 2,5 miesiąca przed mistrzostwami Europy w Warszawie rozpoczynamy realizację programu przygotowań. Na dziś nie jest on zagrożony" - powiedział trener reprezentacji tenisistów stołowych Tomasz Krzeszewski.

Turniej na stołecznym Torwarze ma się odbyć w dniach 15-20 września. Kadrowicze pierwsze, 10-dniowe zgrupowanie mają zaplanowane od 28 czerwca w Centralnym Ośrodku Sportu Cetniewo we Władysławowie.

Reklama

"Od poniedziałku można prowadzić treningi w warunkach klubowych, z kolei za siedem tygodni rozpoczynamy właściwe przygotowania do imprezy głównej roku, czyli indywidualnych mistrzostw Europy w Warszawie. Mam nadzieję, że wspaniały turniej uda się przeprowadzić zgodnie z planem i sytuacja z koronawirusem się ustabilizuje" - stwierdził Krzeszewski.

Na razie międzynarodowa federacja ITTF zawiesiła rozgrywanie imprez do końca lipca. W kalendarzu sierpniowym są zawody World Tour w Czechach, a na początku września - w Bułgarii.

"Do mistrzostw kontynentu mamy zaplanowane trzy obozy - dwa we Władysławowie i jeden w Ostródzie, a poza tym starty we wspomnianych imprezach w Ołomuńcu i Panagiuriszte. Byłby problem, gdyby nie było możliwości rozegrania tych turniejów. Wówczas cała Europa przystąpiłaby do ME bez startów kontrolnych, co z pewnością doprowadziłoby do niespodzianek" - uważa szkoleniowiec.

Krzeszewski przyznał, że w zgrupowaniu na przełomie czerwca i lipca będzie uczestniczyć ośmiu zawodników, w tym czterech ostatnio tworzących skład reprezentacji.

"Podstawowa czwórka to Kuba Dyjas i Marek Badowski, zawodnicy grający na niezłym poziomie europejskim, a do tego dwóch młodych i utalentowanych pingpongistów - Samuel Kulczycki i Maciej Kubik. W szerokiej kadrze jest także Konrad Kulpa. Co do Patryka Zatówki, miał długą przerwę z powodu kontuzji i przede wszystkim muszę dowiedzieć się od niego, jak wygląda pod względem zdrowotnym" - dodał.

Dyjas i Zatówka niedawno ogłosili, że wracają z Niemiec i będą grać w polskiej superlidze.

"Zobaczymy jak będzie wyglądała ich sytuacja związana z codziennym treningiem, bo to jest najważniejsze. Do tej pory ćwiczyli w bardzo mocnych ośrodkach, odpowiednio, w Ochsenhausen i Saarbruecken. Teraz chcą mieszkać i trenować w Polsce, gdzie muszą mieć zapewnione bardzo dobre warunki do rozwoju sportowego. To młodzi gracze, przed nimi przyszłość" - ocenił Krzeszewski.

giel/ cegl/



Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Krzeszewski | tenis stołowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje