Reklama

Reklama

ME w hokeju na trawie: Polska - Czechy 4-1

Polscy hokeiści na trawie pokonali w Antwerpii Czechy 4-1 (4-0) w meczu o miejsca 5-8 mistrzostw Europy i zachowali szanse na utrzymanie się w elicie. W niedzielę, na zakończenie turnieju, podopieczni Karola Śnieżka zmierzą się z Hiszpanią.

Polscy hokeiści na trawie pokonali w Antwerpii Czechy 4-1 (4-0) w meczu o miejsca 5-8 mistrzostw Europy i zachowali szanse na utrzymanie się w elicie. W niedzielę, na zakończenie turnieju, podopieczni Karola Śnieżka zmierzą się z Hiszpanią.

Dla obu zespołów było spotkanie o "być albo nie być" w elicie. Polacy i Czesi w pierwszej rundzie mistrzostw zanotowali po trzy porażki i każda następna oznaczała pożegnanie się z pierwszą dywizją.

"Biało-czerwoni" najwyraźniej szybko zapomnieli o środowej katastrofie, kiedy to ulegli reprezentacji Holandii aż 0-12. Od początku dyktowali warunki gry i już w trzeciej minucie Krystian Makowski powinien trafić do siatki. Kolejna akcja zakończyła się już powodzeniem - precyzyjnie z tuż sprzed linii półkola strzałowego przymierzył Bartosz Żywiczka.

Reklama

Polacy nadal przeważali i dążyli do zdobycia kolejnych goli. Wreszcie skutecznie zaczęli wykonywać krótkie rogi - ten element wyraźnie szwankował w poprzednich meczach. Po 30 minutach wygrywali już 4-0 i praktycznie przesądzili losy pojedynku.

Nie bez znaczenia na grę polskiego zespołu miało pojawienie się wyjściowym składzie Darusza Rachwalskiego

Druga połowa upłynęła pod znakiem trochę chaotycznej gry z obu stron, sporej ilości kartek i kar czasowych. Podopieczni trenera Śnieżka pozwolili Czechom jedynie na zdobycie honorowej bramki.

- Najważniejsze, że udało nam się wyrzucić z głów tę nieszczęsną porażkę z Holandią i dobrze przygotować się do meczu z Czechami. Pierwsza połowa dzisiejszego spotkania to było najlepsze nasze 35 minut w turnieju - powiedział Śnieżek.

Jak dodał, mimo przekonywującego zwycięstwa odczuwa mały niedosyt. - Niepotrzebnie tak nerwowo graliśmy w drugiej połowie. To jednak młody zespół i ciężko go utrzymać w ryzach. A Czesi właśnie grali tak agresywnie, bo to była dla nich jedyna szansa. Najważniejsze jest zwycięstwo, które sprawia, że nadal jesteśmy w turnieju i szansę na utrzymanie się wcale nie są tylko teoretyczne - dodał szkoleniowiec.

W niedzielę Polacy zagrają z Hiszpanią i będą musieli wygrać, by zająć szóstą lokatę, gwarantującą pozostanie w elicie.

Polska - Czechy 4-1 (4-0)

Bramki: 1-0 Bartosz Żywiczka (4), 2-0 Piotr Kozłowski (21-kr. róg), 3-0 Dariusz Rachwalski (24-kr. róg), 4-0 Krystian Makowski (30), 4-1 Stepan Bernatek (62).

Polska: Arkadiusz Matuszak - Paweł Bratkowski, Tomasz Górny, Tomasz Wachowiak, Michał Raciniewski - Bartosz Żywiczka, Dariusz Rachwalski, Mateusz Poltaszewski, Tomasz Marcinkowski - Karol Majchrzak, Krystian Makowski; na zmiany: Arkadiusz Rutkowski, Adam Chwalisz, Adrian Krokosz, Michał Nowakowski, Piotr Mazany.

wyniki:

półfinały

Niemcy - Holandia  5-3 (1-2)

Belgia - Anglia 3-0 (1-0)

o miejsca 5-8

Polska - Czechy 4-1 (4-0)

Hiszpania - Irlandia 4-0 (2-0)

tabela

5. Hiszpania    2  6  10-1

6. Polska       2  3   6-5

7. Irlandia     2  3   4-6

8. Czechy       2  0   2-10

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL