Reklama

Reklama

ME siatkarek - Niemcy z Serbią w finale

Niemieckie siatkarki po raz pierwszy w historii awansowały do finału mistrzostw Europy. W sobotę w Belgradzie Niemki pokonały w półfinale broniące tytułu Włoszki 3:0. W drugim półfinale Serbia, po dramatycznym spotkaniu, pokonała 3:2 Turcję.

Niemki, czwarty zespół ostatnich mistrzostw Europy, sprawiły sporą niespodziankę, wygrywając bardzo pewnie w zaledwie 78 minut. Podopieczne Giovanniego Guidettiego niemal w każdym secie prowadziły od początku do końca, a pierwszoplanowymi postaciami w jego zespole były: mająca polski paszport Małgorzata Kożuch (15 pkt) oraz Angelina Gruen (17). Kluczem do sukcesu okazała się gra blokiem - w tym elemencie Niemki wygrały 12:4.

Reklama

W całym turnieju niemiecki zespół wygrał pięć spotkań i stracił zaledwie jednego seta (w meczu z Serbią).

Po raz pierwszy podczas mistrzostw Europy rozgrywanych w Serbii (współorganizatorem turnieju były również Włochy) belgradzka hala "Pionir" wypełniła się po brzegi. Wśród ponad ośmiu tysięcy kibiców zasiadł najlepszy obecnie tenisista świata Novak Djokovic. Owacja, jaką otrzymał od widowni nie pozostawiła złudzeń, kto jest symbolem serbskiego sportu.

Ale i siatkówka, podobnie jak tenis, w Serbii święci sukcesy. Dwa tygodnie po złotym medalu zdobytym przez męską reprezentację, w sobotę przynajmniej tytuł wicemistrzowski zapewniła żeńska drużyna. Podopieczne Zorana Terzica w półfinale po dramatycznym spotkaniu pokonały Turczynki 3:2.

Przez pierwszą godzinę wydawało się, że podobnie jak dwa dni wcześniej z starciu z Polkami, gospodynie zmiotą rywalki z boiska. Turczynki pokazały jednak charakter, a im dłużej trwał mecz, tym grały coraz lepiej. Choć w końcówkach setów traciły przewagi, to jednak ostatnie piłki potrafiły rozstrzygnąć na swoją korzyść.

W tie-breaku emocje sięgnęły zenitu, a oba zespoły goniły resztkami sił. Mocno zmęczona liderka Turcji Neslihan Darnel nie potrafiła skutecznie zakończyć akcji. Szczęście sprzyjało gospodyniom, które choć przegrywały już 1:5, niesione dopingiem swoich fanów wygrały ostatnią partię 15:12. Bez wątpienia był to najbardziej dramatyczny mecz w turnieju.

Serbki po raz drugi w historii mistrzostw Europy zagrają w finale. Przed czterema laty w Luksemburgu zdobyły srebrny medal, przegrywając z Włoszkami 0:3. Ich rywalem w niedzielę będą Niemki, dla których będzie to pierwszy udział w finale ME.

Niemcy - Włochy 3:0 (25:22, 25:22, 25:17)

Niemcy: Kathleen Weiss, Christiane Fuerst, Corin Ssuscke-Voigt, Angelina Gruen, Małgorzata Kożuch, Maren Brinker, Kerstin Tzscherlich (libero) oraz Lisa Thomsen, Maren Apitz.

Włochy: Eleonora Lo Bianco, Simona Gioli, Valentina Arrighetti, Carolina Costagrande, Francesca Piccinini, Giulia Leonardi (libero) oraz Martina Guiggi, Llucia Bosetti, Serena Ortolani.

Serbia - Turcja 3:2 (25:10, 25:22, 23:25, 23:25, 15:12)

Serbia: Maja Ognejovic, Natasha Krsemanovic, Milena Rasic, Jelena Nikolic, Brizitka Molnar, Jovana Brakocevic, Suzana Cebic (libero) oraz Jovana Vesovic, Sanja Malagurski, Tijana Malesevic, Ana Antonijević.

Turcja: Oezge Cemberci, Bahar Toksoy, Goezde Sonsirma, Eda Erdem, Neriman Ozsoy, Neslihan Darnel, Gizem Gueresen (libero) oraz Polen Usleupehlivan, Esra Guemes, Guelden Kuzubasioglu (libero), Asuman Karakoyun.

Dowiedz się więcej na temat: siatkówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje