Reklama

Reklama

ME siatkarek: Jerzy Matlak odkrył karty

Trener reprezentacji siatkarek Jerzy Matlak podjął ostatnie decyzje personalne przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Szkoleniowiec zrezygnował z libero Agaty Sawickiej, choć jak przyznał, była to niezwykle trudna decyzja.

Trener reprezentacji siatkarek Jerzy Matlak podjął ostatnie decyzje personalne przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Szkoleniowiec zrezygnował z libero Agaty Sawickiej, choć jak przyznał, była to niezwykle trudna decyzja.

Selekcjoner ostatecznego wyboru składu dokonał po turnieju w Weronie, gdzie w miniony weekend grały polskie siatkarki.

"Jedyną niewiadomą było, która z dziewczyn będzie drugą libero na mistrzostwach, bowiem pozycja Marioli Zenik jest niepodważalna. Paulina Maj i Agata Sawicka to równorzędne zawodniczki. Nie chciałem za szybko podejmować decyzji, by żadna z nich nie czuła się skrzywdzona. Dlatego tak to długo trwało. Postawiłem na Paulinę, bowiem grała z nami ostatnie turnieje, brała udział w eliminacjach do mistrzostw świata, a Agata w tym czasie leczyła kontuzję" - tłumaczył.

Reklama

Skład reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony, ale szkoleniowiec zapewnia, że żadnych zmian już nie będzie. W mistrzostwach zagrają zawodniczki, które brały udział w turnieju we Włoszech: Milena Sadurek-Mikołajczyk, Izabela Bełcik, Eleonora Dziękiewicz, Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał, Dorota Pykosz, Klaudia Kaczorowska, Anna Woźniakowska, Anna Barańska, Aleksandra Jagieło, Joanna Kaczor, Natalia Bamber, Mariola Zenik i Paulina Maj.

Matlak podsumował również turniej towarzyski w Weronie, który był jednym z ostatnich sprawdzianów przed mistrzostwami Europy. Polki przegrały z Serbią 2:3, z Włoszkami 1:3 oraz pokonały Belgię 3:2.

"Z Serbkami mimo porażki, zagraliśmy nawet bardzo dobrze. Prowadziliśmy w setach 2:1, w czwartym wydawało się, że wszystko mamy pod kontrolą, a tymczasem to my wyciągnęliśmy pomocną dłoń. Trzeba jednak pamiętać, że był to dla nas pierwszy mecz po prawie miesięcznej przerwie i po okresie dość ciężkiej pracy na zgrupowaniu w Szczyrku. Tymczasem Serbki od tygodnia były we Włoszech, zdążyły zagrać nawet cztery sparingi. Z Włoszkami przegraliśmy 1:3, ale w tym meczu dziewczyny dały naprawdę z siebie wszystko i nie mam do nich pretensji. Tym bardziej, że Włoszki zagrały dokładnie tą samą szóstką co dwa lata temu gdy zdobywały mistrzostwo Europy. Ogólnie nasz występ oceniam na cztery z minusem" - powiedział.

Polska reprezentacja wracając z Włoch wylądowała na warszawskim Okęciu pół godziny przed siatkarzami, na których czekał tłum kibiców. "Przyznam szczerze, że czuliśmy się trochę niezręcznie gdy weszliśmy w ten tłum. Nie ukrywam, że siatkarze zrobili wielką rzecz, która zdarza się raz na ileś lat. Nie ukrywam, że po naszych głowach też przeszła myśl, żeby powtórzyć sukces chłopaków" - dodał szkoleniowiec.

Siatkarki do środy mają wolne, a od czwartku w Łodzi będą przygotowywać się do mistrzostw Europy. Polki w grupie A zagrają kolejno z Hiszpanią (25.9), Chorwacją (26.9) i Holandią (27.9). 22 września podopieczne Jerzego Matlaka zagrają mecz sparingowy z reprezentacją Włoch.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL