Reklama

Reklama

ME piłkarzy ręcznych - Tkaczyk: Jestem dumny z tego zespołu

- Jestem dumny z tego zespołu - oświadczył po wygranym meczu z Niemcami 33-32 w mistrzostwach Europy piłkarzy ręcznych kapitan reprezentacji Polski Grzegorz Tkaczyk.

Reklama

- Okazało się, że można zagrać całe 60 minut. To był bardzo ciężki mecz, a w pojedynkach z Niemcami zawsze jest jakiś podtekst. Pokazaliśmy, że potrafimy grać do końca i to co nam się nie udawało w poprzednich spotkaniach, czyli te zawalone pierwsze połowy, dzisiaj zafunkcjonowało - powiedział 31-letni rozgrywający Vive Targi Kielce.

Według Tkaczyka polski zespół miał wielkiego pecha. Trapiące kluczowych zawodników kontuzje znacznie go osłabiły.

- Gdybyśmy mieli podstawowy skład od początku turnieju, nie mielibyśmy problemów. Nie zapominajmy o tym, że przez większość mistrzostw Krzysiek Lijewski grał z naciągniętym więzadłem bocznym. Dlatego grało nam się ciężko z "prawą ręką". Dziś jeszcze wypadł Mariusz Jurkiewicz. Cały czas mieliśmy pod górkę. Ciągle wiatr nam w oczy wiał - podsumował.

W końcowych momentach spotkania Lijewski doznał kolejnego urazu. - Krzysiek ma coś z plecami, spadł na nogę Haassa i nie wygląda to dobrze. Bardzo brzydki był ten faul Kleina, ale wiadomo - Niemcy grali o półfinał i o olimpiadę i nikt nikomu nie odpuszczał - stwierdził.

O samej konfrontacji z Niemcami mówił krótko podkreślając, że była bardzo dobra w wykonaniu "Biało-czerwonych".

- Był to na pewno dobry mecz, choć myślę, że jeszcze lepiej zagraliśmy z Duńczykami. Ze Słowakami też było znakomicie. W każdym meczu daliśmy z siebie wszystko, dlatego jestem dumny z tego zespołu - zakończył Tkaczyk.

Z Belgradu Cezary Osmycki

Jeśli chcesz wszystko wiedzieć o Orłach Wenty, zapisz się do kategorii ME w Serbii na Dingu! Kliknij!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje