Reklama

Reklama

ME: Fantastyczny Szmal! Polacy odprawili Szwedów!

Kapitalny mecz Polaków! Pokonując Szwecję 27-24, biało-czerwoni zapewnili sobie awans do fazy głównej mistrzostw Europy!

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska : Szwecja!

Reklama

Pierwsza połowa była znakomita pod względem emocji, walki i poziomu sportowego. Polacy prowadzili tylko na początku, 2-1 i 3-2.Potem do głosu doszli Szwedzi. Poprawili obronę, świetnie blokowali rzuty naszych rozgrywających i wykorzystali grę w przewadze. Prowadzili 8-4, ale nie ostatni raz w tym spotkaniu taka przewaga okazała się niewystarczająca. Pięć minut potrzebowali Polacy na to, by doprowadzić do remisu (9-9). Motorem tej pogoni był Tomasz Rosiński - zdobył dwie bramki, a wsparcia udzielił mu między innymi Sławomir Szmal, broniąc karnego.

Jeszcze przed przerwą Szwedzi znów wyszli na prowadzenie 13-11, ale do szatni z zapasem jednego gola schodzili Polacy. Trzy kapitalne bramki świetnego grającego Rosińskiego, bomba Karola Bieleckiego i pewny karny Tomasza Tłuczyńskiego dały prowadzenie 15-14.

W drugiej połowie Polacy zagrali jeszcze lepiej. Ta sama ekipa, czyli Bielecki z Rosińskim, otworzyła tę część meczu bramkowo, a Sławomir Szmal fenomenalnie odbił piłkę w sytuacji sam na sam z najwyższym skrzydłowym świata Jonasem Kallmanem. Przy wyniku 17-14 powoli można się było przyzwyczajać do myśli o zwycięstwie.

Powoli, bo gdy takie myśli stawały się natrętne, przypominali o sobie Szwedzi, którzy w 50. minucie doprowadzili do remisu 22-22. Stalowe skandynawskie nerwy zdawały się brać górę, ale siłą z dziećmi się nie wygra. A to właśnie facet o pseudonimie "Dzidziuś", czyli Michał Jurecki, zapewnił biało-czerwonym zwycięstwo. Od stanu 23-22 dla Polski młodszy z braci Jureckich trzema kapitalnymi wejściami w szwedzką obronę zdobył trzy gole.

Było 26-22 i nic już nie pomógł Szwedom czas wzięty przez trenera. Michał Jurecki był bohaterem końcówki, Tomasz Rosiński - środkowego fragmentu meczu, a Sławomir Szmal w bramce - bohaterem całego meczu: 21 odbitych rzutów, jeden karny obroniony, wygrane cztery sytuacje sam na sam z rywalem.

W czwartek w grupie C dzień przerwy. W piątek o 20.15 Polska zagra ze Słowenią, która dzięki remisowi z Niemcami i naszej wygranej ze Szwecją razem z Polską awansowała do fazy głównej. Z mistrzostwami pożegnają się Niemcy lub Szwedzi. Kto przed turniejem na to stawiał?

Leszek Salva, Innsbruck

POLSKA - SZWECJA 27-24 (15-14)

POLSKA: Sławomir Szmal : Karol Bielecki 3, Michał Jurecki 6, Marcin Lijewski 1, Krzysztof Litewski 1, Mariusz Jurkiewicz, Bartłomiej Jaszka 1, Tomasz Rosiński 6, Daniel Żółtak, Bartosz Jurecki 3, Artur Siódmiak, Patryk Kuchczyński 2, Mariusz Jurasik, Mateusz Jachlewski 2, Tomasz Tłuczyński 2 (1).

SZWECJA: Mattias Andersson, Dan Beutler, Johan Sjoestrand : Mattias Gustafsson 3, Kim Andersson 4, Jonas Kallman 2, Lukas Karlsson 2, Jan Lennartsson, Nicklas Ekberg 3 (2), Dalibor Doder, Robert Arrhenius 1, Oskar Carlen 1, Tobias Karlsson 1, Fredrik Larsson 3, Fredrik Petersen 3, Kim Ekdahl du Rietz 1.

Kary: 6 i 16 minut.

Sędziowali Nenad Nikolić i Dusan Stojković (Serbia).

Widzów 5000.

Wyniki i tabela grupy C

CZYTAJ TAKŻE:

Sławomir Szmal: Pan Bóg był z nami

Krzysztof Lijewski: To może być nasz turniej

Tomasz Tłuczyński: Chcemy tu coś ugrać

Skandaliczne zachowanie niemieckiego bramkarza

Słowenia zremisowała z Niemcami 34:34

Dowiedz się więcej na temat: biało | szwedzi | emocje | sławomir | Szwecja | Sławomir Szmal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama