Reklama

Reklama

Mateusz Matczak przeszedł operację

Reprezentant Polski w pływaniu Mateusz Matczak przeszedł operację usunięcia krwiaka i zmniejszenia obrzęku mózgu. 23-letni zawodnik nadal przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej w łódzkim szpitalu im. Barlickiego. Nadal też nie wiadomo, co było powodem urazów.

- Pacjent jest po zabiegu operacyjnym, a przed konsultacjami neurologicznymi i neurochirurgicznymi. Jego stan jest cały czas monitorowany, prowadzone jest leczenie przeciwobrzękowe. Nadal przebywa w śpiączce farmakologicznej - powiedział we wtorek ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii szpitala prof. Wojciech Gaszyński.

Reklama

Dodał, że trzeba "ustabilizować pacjenta", więc trudno powiedzieć, jak długo będzie utrzymywany w śpiączce. Decyzja o ewentualnym wybudzeniu być może zostanie podjęta po zakończeniu konsultacji neurologicznych i neurochirurgicznych.

Matczak z obrażeniami głowy i ręki trafił do szpitala w nocy z soboty na niedzielę.

Pływaka w niedzielę po godz. 3.20 rano u zbiegu ulic Kościuszki i Struga w Łodzi znalazł patrol straży miejskiej. Był nieprzytomny, więc funkcjonariusze wezwali pogotowie ratunkowe, które przewiozło go do szpitala im. Barlickiego na oddział intensywnej opieki medycznej.

Według policji 23-latek trafił do szpitala jako osoba niezidentyfikowana. Wiadomo, że był nietrzeźwy; badanie wykazało, że miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Dopiero w szpitalu rozpoznali go znajomi. Nadal nie wiadomo w jakich okolicznościach doznał obrażeń.

Jak ustalono w nocy pływak bawił się ze znajomymi w jednym z łódzkich klubów. W pewnym momencie wyszedł z lokalu. Kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały go ok. godz. 3.10 w nocy, jak stał oparty o ścianę budynku. Kilkanaście minut później leżącego na chodniku przy jezdni mężczyznę znaleźli strażnicy miejscy zaalarmowani przez przejeżdżającego obok kierowcę.

Policja przesłuchała tego kierowcę, strażników miejskich, znajomych pływaka i zapoznała się z miejskim monitoringiem. - Niestety nie wniosło to nic nowego do tej sprawy pod kątem rozstrzygnięcia, co tak naprawdę się stało i w jakich okolicznościach mężczyzna odniósł te obrażenia - powiedziała rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Joanna Kącka.

Według policji jest mało prawdopodobne, że pływak stał się ofiarą pobicia, czy napadu. Nie miał widocznych śladów wskazujących na pobicie np. zasinień czy innych widocznych urazów. Miał też przy sobie m.in. telefon komórkowy oraz inne przedmioty, które mogłyby wskazywać, że nie padł ofiarą napadu.

Lekarz nie wykluczył natomiast, że obrażenia powstały na skutek upadku.

- Nie możemy na tym etapie wykluczyć, że ktoś się przyczynił do powstania tych obrażeń. Ktoś mógł np. popchnąć mężczyznę albo mógł zostać on uderzony przez jadący samochód - dodała rzeczniczka. Według policji do wyjaśnienia sprawy konieczne będzie przesłuchanie samego pływaka.

Prokuratura Rejonowa Łódź-Śródmieście wszczęła we wtorek śledztwo ws. pobicia pływaka, choć bierze pod uwagę także inne hipotezy dotyczące przebiegu zdarzenia.

- Śledztwo prowadzone jest w sprawie pobicia, skutkiem którego jest ciężki uszczerbek na zdrowiu. Dane, którymi dysponujemy wskazują na taką ewentualność, aczkolwiek nie jest to jedyna hipoteza brana pod uwagę - powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania.

Podkreślił, że analiza monitoringu nie daje odpowiedzi na pytanie w jakich okolicznościach doszło do powstania obrażeń. Prokuratura zamierza poddać oględzinom odzież mężczyzny, chce w najbliższym czasie przesłuchać lekarzy i zabezpieczyć kopie dokumentacji medycznej. Powołani zostaną też biegli z zakresu medycyny sądowej, którzy mają ocenić mechanizm powstania obrażeń u pływaka.

Kopania zaznaczył, że śledczy nie wykluczają też, że miał miejsce nieszczęśliwy wypadek i że mogło również dojść do potrącenia przez samochód. - Natomiast równie prawdopodobną wersją jest, że doszło do pobicia. Musimy sprawę wyjaśnić, stąd też decyzja o wszczęciu śledztwa - dodał.

23-letni Matczak jest wychowankiem MKS Trójka Łódź. Reprezentował również barwy MKP Szczecin i AZS AWF Warszawa. Ostatnio znów trenował w macierzystej Trójce. Jest wielokrotnym mistrzem i rekordzistą Polski. W swoim dorobku ma też m.in. tytuł mistrza świata juniorów na 400 m stylem dowolnym, a także mistrzostwo Europy juniorów na 400 m dowolnym i zmiennym. Szykował się do walki o minimum na igrzyska olimpijskie w Londynie.

Dowiedz się więcej na temat: Nie wiadomo | Londyn 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje