Reklama

Reklama

Marynarka lepsza w "wojskowych" derbach NCAA

Aaron Polanco podał na dwa przyłożenia i sam zdobył kolejne, prowadząc Navy do zwycięstwa nad Army 42-13 w prestiżowym już 105. pojedynku uniwersytetów z Annapolis i West Point.

Pojedynek na Lincoln Financial Field w Filadelfii zaszczycił swoją obecnością prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush, przeprowadzając przed pierwszym gwizdkiem losowanie pamiątkową monetą pochodzącą z irackiej Faludży.

Navy (bilans 9-2) notuje pierwszy tak dobry sezon od 1963 roku, kiedy to ówczesny quarterback Roger Staubach zdobył prestiżowe Heisman Trophy. Zespół Midshipmen wygrał pięć z ostatnich sześciu pojedynków z Army i wyrównali bilans wszech czasów (49-49-7).

Running back Kyle Eckel "wybiegał" rekordowe w swojej karierze 179 jardów oraz zdobył jedno przyłożenie dla uczelni z Annapolis. Carlton Jones zaliczył 98 "biegowych" jardów, a Zac Dahman podał na dwa touchdowny dla Army Black Knights (2-9).

Reklama

- To duże rozczarowanie - powiedział szkoleniowiec ekipy z West Point Bobby Ross, pod którego wodzą San Diego Chargers dotarli w 1995 roku do Super Bowl. - Mieliśmy kilka wpadek w obu połowach, a tak grający zespół jak Navy, wykorzysta to bezlitośnie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL