Reklama

Reklama

Marcin Gortat kibicuje Holendrom

Jedyny polski koszykarz w NBA Marcin Gortat podczas niedzielnego finału piłkarskich mistrzostw świata w RPA będzie trzymał kciuki za Holandię, która nie przegrała żadnego meczu na mundialu. Rywalami drużyny Berta van Marwijka będą Hiszpanie.

- Oczywiście interesuję się mistrzostwami. Fajnie byłoby, gdyby wygrała Holandia, ale obawiam się, że zwycięży Hiszpania. Mistrzowie Europy mają najmocniejszy skład i grają z meczu na mecz coraz lepiej. W spotkaniu o trzecie miejsce życzę wygranej Urugwajowi - powiedział Gortat.

Koszykarz, mimo napiętego kalendarza związanego z prowadzeniem cyklu obozów dla dzieci "Marcin Gortat Camp 2010", na bieżąco śledził mecze mundialu w RPA.

Reklama

- To były mistrzostwa wielkich niespodzianek. Brazylia, Argentyna, Anglia, Francja, Włochy odpadły przecież dość szybko, choć nie w tej kolejności. Cieszę się, że w finale spotkają się dwie drużyny z Europy. Przede wszystkim dlatego, że będę mógł się pośmiać z kolegów w Ameryce, gdy wrócę do NBA - dodał zawodnik Orlando Magic, który przygodę ze sportem w rodzinnej Łodzi rozpoczynał od piłki nożnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje