Reklama

Reklama

Maradona przegrał w Tbilisi

Diego Maradona, uważany przez wielu za najwybitniejszego piłkarza wszech czasów, pojawił się w sobotę wieczorem na boisku w Tbilisi w meczu weteranów Argentyny i Gruzji. Mecz nie ułożył się po myśli gości, którzy przegrali 3:5.

Maradona, który za tydzień będzie obchodzić 48. urodziny, mimo sporego brzuszka wytrzymał na boisku 65 minut, ale nie wpisał się na listę strzelców. Oprócz Maradony, w drużynie argentyńskiej zagrali inni mistrzowie świata z 1986 roku - Claudio Caniggia i Sergio Goycochea. Mecz oglądało 20 tys. widzów.

Niewiele mniej pojawiło się w czwartek na kameralnym lotnisku w Tbilisi, aby powitać Argentyńczyków. Maradona przez 20 minut rozdawał autografy, a potem wsiadł do autobusu i... zapalił cygaro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje