Reklama

Reklama

Małysz: Po prostu spieprzyłem

"Jak wróciłem do hotelu byłem okropnie wk..., mówiąc szczerze. To naprawdę szkoda" - powiedział w rozmowie z RMF FM Adam Małysz.

Nasz trzykrotny mistrz świata barwnie zrelacjonował swój występ podczas konkursu na dużej skoczni w Oberstdorfie, gdzie ostatecznie po niezbyt udanym drugim skoku zajął 11. miejsce.

Reklama

"Bardzo byłem zdenerwowany przed konkursem, bo wiedziałem, że moje skoki nie gwarantują dobrego miejsca. Zdenerwowanie przeszło mi zupełnie dopiero po telefonie do żony. Stwierdziłem wtedy, że robię wszystko po "swojemu" i na luzie" - wyjaśnił Małysz, który zna przyczynę swojego niepowodzenia.

"Dwa pierwsze skoki wyszły (w serii próbnej i w pierwszej serii konkursowej - dop. red.), ale w tym trzecim skoku za bardzo chciałem. Byłem trzeci po pierwszej serii, nie spodziewałem się tego i drugi skok po prostu spieprzyłem" - wyznał Małysz.

Zobacz galerię zdjęć z narciarskich MŚ

Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje