Reklama

Reklama

Małysz: Nie zawsze wychodzi

- Wciąż lepiej skaczę na treningach i w kwalifikacjach. Sam nie wiem, jaka jest przyczyna. Chyba jednak nerwy. Tak to już jest, że kiedy bardzo chcesz, nie zawsze wychodzi - powiedział Adam Małysz w rozmowie z "Rzeczpospolitą", komentując swoje weekendowe występy w konkursach PŚ.

- Wciąż lepiej skaczę na treningach i w kwalifikacjach. Sam nie wiem, jaka jest przyczyna. Chyba jednak nerwy. Tak to już jest, że kiedy bardzo chcesz, nie zawsze wychodzi - powiedział Adam Małysz w rozmowie z "Rzeczpospolitą", komentując swoje weekendowe występy w konkursach PŚ.

Nasz najlepszy skoczek dobrze spisał się w szwajcarskim Engelbergu, zajmując w sobotę ósmą, a w niedzielę piątą lokatę i potwierdzając powolny acz systematyczny wzrost formy.

Pomimo coraz lepszych wyników, Małysz wciąż nie jest usatysfakcjonowany. - Postęp to ja też widzę, ale z wyników nie jestem zadowolony - wyjaśnił. - Pocieszające jest tylko to, że ci, którzy mnie wyprzedzają, są w zasięgu ręki. Nie odskakują mi po 10 metrów, jak na początku sezonu.

Dwukrotny medalista olimpijski z Salt Lake City ma ostatnio problemy... z lądowaniem. - W ostatniej fazie trzeba jeszcze machnąć rękami do przodu, co pozwala wylądować o metr, dwa dalej. Ja jednak ląduję, mając je za sobą. Nie wiem dlaczego. Muszę koniecznie nad tym popracować - stwierdził zawodnik z Wisły.

Reklama

Na razie w Pucharze Świata wielką formę prezentuje Janne Ahonen, który wygrał siedem z ośmiu konkursów i pewnie prowadzi w klasyfikacji generalnej (780 pkt). - Jest niesamowity - tak Małysz ocenił występy Fina. - Jakub Janda ma prawdziwego pecha. Skacze wspaniale, ale Ahonen jest minimalnie lepszy.

Następny konkurs o Puchar Świata odbędzie się dopiero 29 grudnia w Oberstdorfie, gdzie jednocześnie zostanie zainaugurowany Turniej Czterech Skoczni. - Czuję, że stać mnie na równą walkę z najlepszymi, już im siedzę na plecach - powiedział Małysz, który zajmuje 8. lokatę w klasyfikacji generalnej PŚ z dorobkiem 277 punktów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL