Reklama

Reklama

Małysz ma problemy z odbiciem

Adam Małysz jeszcze nie jest w najwyższej formie. Do najlepszych nadal brakuje mu kilka metrów, bo ma problemy z odbiciem.

Adam Małysz jeszcze nie jest w najwyższej formie. Do najlepszych nadal brakuje mu kilka metrów, bo ma problemy z odbiciem.

"Miałem nadzieję, że dystans będzie dużo krótszy" - dał wyraz swojemu rozczarowaniu Małysz po piątkowych skokach w Engelbergu, gdzie odbędą się najbliższe zawody Pucharu Świata. Zawód mógł być jeszcze większy, bo pierwszy treningowy skok był zupełnie nieudany. Na szczęście usprawiedliwienie znalazło się bardzo szybko - wiatr.

"W drugiej serii treningowej skok Adama był już dobry, podobnie w kwalifikacjach. Nadal jednak nie jest on jeszcze w swojej szczytowej formie, dopiero dochodzi do siebie po tych perturbacjach na początku sezonu. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu" - ocenił osiągnięcia Małysza drugi trener naszej reprezentacji Łukasz Kruczek, cytowany przez "Przegląd Sportowy".

Reklama

"Największe problemy Adam ma z odbiciem. Nadal jest ono trochę spóźnione, albo inaczej mówiąc: trochę za krótkie. Musi zaczynać je zdecydowanie wcześniej" - ujawnił błędy Małysza Kruczek.

Początek sobotniego konkursu o godzinie 12.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL