Reklama

Reklama

Małysz czuje smak podium

Adam Małysz zajął czwarte miejsce w niedzielnym konkursie skoków narciarskich w Vancouver. Jednak porażka z Thomasem Morgensternem, czy Gregorem Schlierenzauerem, to nie powód do wstydu.

Adam Małysz zajął czwarte miejsce w niedzielnym konkursie skoków narciarskich w Vancouver. Jednak porażka z Thomasem Morgensternem, czy Gregorem Schlierenzauerem, to nie powód do wstydu.

- Czuć już smak podium. Troszkę jeszcze brakuje, ale jestem zadowolony. Przede wszystkim dlatego, że poznałem tę skocznię - powiedział Małysz na antenie TVP Sport po zawodach na olimpijskiej skoczni.

- W czwartek do Polski przylatuje Hannu Lepistoe, by uzgodnić warunki współpracy z PZN. Trochę też potrenujemy, bo do Sapporo nie lecę - zdradził swoje najbliższe plany skoczek z Wisły. Polak będzie najprawdopodobniej trenował pod okiem fińskiego szkoleniowca w Wiśle albo w Szczyrku. Cel to mistrzostwa świata w Libercu.

Reklama

Reklama

Reklama