Reklama

Reklama

Małysz: Będę skakał bardziej na luzie

- Ten konkurs trochę mnie podbudował i w niedzielę będę skakał bardziej na luzie - powiedział Adam Małysz po sobotnim konkursie o Puchar Świata w skokach w Zakopanem.

Na Wielkiej Krokwi zawodnik z Wisły, którego wyprzedziło tylko trzech Finów, był zadowolony ze swoich skoków na odległość 127 i 130,5 m.

- Pierwszy skok był dobry, ale jednak poniosły mnie emocje. Widziałem tą wspaniałą publikę, której nie chciałem zawieść i było trochę nerwów. Mimo to skok był dobry i potwierdzają to trenerzy. Po mnie już nikt dalej nie skoczył, tylko Ahonen skoczył tyle samo, ale warunki robiły się już gorsze. Wiaterek zaczął powiewać w plecy. Drugi skok był dobry, nie spalił mnie. Myślę, że idę w dobrym kierunku i cieszy mnie to - powiedział Małysz, dla którego sobotni wynik był najlepszym rezultatem w tym sezonie w zawodach Pucharu Świata.

Reklama

Nasz najlepszy skoczek przyznał, że na razie klasą dla siebie są reprezentanci Finlandii. - Są w gazie i to widać. Nie pojechali do Japonii, potrenowali trochę, ale myślę, że jestem od nich bardzo blisko. W kwalifikacjach skakałem tyle co Hautamaeki, a on wygrał dzisiaj. Mam nadzieję, że w niedzielę będzie na odwrót.

Jak zwykle ciepłe słowa Małysz skierował do wspaniałych - jak zwykle w Zakopanem - kibiców. - Są ludzie z całej Polski. Wielkie dzięki wszystkim, którzy przyjeżdżają, wierzą w nas i chcą dopingować. To jest dla nas naprawdę niesamowite - dodał dwukrotny medalista olimpijski z Salt Lake City.

Andrzej Łukaszewicz, Zakopane

Zobacz galerię zdjęć z sobotniego konkursu PŚ w Zakopanem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje