Reklama

Reklama

Małysz 9. w Engelbergu

Adam Małysz zajął 9. pozycję w sobotnim konkursie o Puchar Świata w skokach, który odbył się w szwajcarskim Engelbergu. Polak za skoki na odległość 122 i 124,5 m uzyskał notę 221,2 pkt.

Zawody wygrał Roar Ljoekelsoey (128,5 i 136 m), który został nowym liderem klasyfikacji generalnej PŚ. Norweg wyprzedził Fina Janne Ahonena i Austriaka Martina Hoellwartha.

Małysz spadł na 3. pozycję w klasyfikacji generalnej PŚ. Oprócz Ljoekelsoeya, wyprzedził go jeszcze Ahonen.

Dla Ljoekelsoeya to najlepszy sezon w karierze. Zawodnik Orkdal IL wygrał dwa z dotychczasowych pięciu konkursów i po raz pierwszy w historii startów w Pucharze Świata jest na pierwszy miejscu w klasyfikacji łącznej. Oprócz dwóch wygranych Norweg zajmował czwarte, dziesiąte i 19. miejsce.

Reklama

Po pierwszej serii skoków na obiekcie "Titlis" Ljoekelsoey był drugi, tracąc zaledwie pół punktu do Janne Ahonena. Obaj zanotowali tą samą odległość - 128,5 metra, ale sędziowie lepiej ocenili skok Fina.

W drugiej serii 27-letni Norweg był lepszy od rywala o półtora metra i zdecydowanie wyprzedził go w klasyfikacji końcowej konkursu. Ahonen był ostatecznie drugi i jednocześnie awansował na drugą pozycję w rankingu PŚ.

Fin, który trzy razy w tym sezonie zajmował miejsce na podium, stoczył zażartą walkę o drugie miejsce z Martinem Hoellwarthem. Po pierwszej serii Austriak tracił do rywala 4,1 pkt, ale dzięki dalekiemu i bardzo dobremu technicznie skokowi w drugiej serii przegrał z nim w sumie zaledwie o 0,1 pkt.

Małysz po pierwszej serii był dopiero dziesiąty z wynikiem 122 metry. Trzykrotny zdobywca Kryształowej Kuli zdecydowanie spóźnił odbicie i po wylądowaniu był wyraźnie niezadowolony. Drugi skok był dalszy - 124,5 metra - ale dalej skakali także rywale i ostatecznie Polak awansował tylko o jedno miejsce.

- Na pewno zepsułem pierwszy skok i tak się potoczyło. Nie ma stabilności, na pewno nie skaczę jeszcze równo. Skoki są niektóre dobre, na treningach nawet lepsze niż w zawodach. Co mogę powiedzieć. Nie było tak źle, ale nie było też dobrze - powiedział nasz mistrz Wojciechowi Słoniowi z RMF FM.

Pozostali nasi reprezentanci nie zakwalifikowali się do czołowej "30". Tomisław Tajner został sklasyfikowany na 38. miejscu (113,5 m, 88,3 pkt), a Marcin Bachleda po słabym skoku (98 m, 60,4 pkt) uplasował się na ostatniej, 50. pozycji.

Zobacz wyniki sobotniego konkursu w Engelbergu oraz posłuchaj, co Adam Małysz powiedział Wojciechowi Słoniowi z RMF FM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje