Reklama

Reklama

Łukasz Piszczek okupił zwycięstwo kontuzją

Borussia Dortmund pokonała na wyjeździe Herthę Berlin 1-0 w meczu 22. kolejki Bundesligi. Duży wkład w zwycięstwo mistrzów Niemiec mieli reprezentanci Polski - Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski. Pechowo spotkanie zakończyło się dla Łukasza Piszczka, który pod koniec pierwszej połowy doznał wstrząsu mózgu i stłuczenia czaszki nie będzie mógł trenować przez trzy dni.

Zobacz wyniki, strzelców bramek, składy, terminarz i tabelę Bundesligi

Akcję bramkową zainicjował Jakub Błaszczykowski. Po dośrodkowaniu "Kuby" główkował Robert Lewandowski, ale jego strzał odbił Thomas Kraft. Wtedy do piłki błyskawicznie doszedł Kevin Grosskreutz, który efektowną przewrotką wpisał się na listę strzelców. To jego siódmy gol w tym sezonie.

Reklama

Trzeci z Polaków występujących w Borussii - Łukasz Piszczek na boisku przebywał tylko przez 45 minut. Zanim "Piszczu" opuścił plac gry, należał do najaktywniejszych zawodników swojej drużyny. Miał nawet znakomitą okazję do strzelenia gola, ale zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem berlińskiej ekipy. Po przerwie trener Juergen Klopp zmienił Polaka z powodu kontuzji. Szkoleniowiec BVB w jego miejsce desygnował do składu Patricka Owomoyelę.

Reprezentant Polski został odwieziony do szpitala na badania. - Zawodnik doznał wstrząsu mózgu i stłuczenia czaszki - przyznał lekarz Borussii Markus Braun, który zarządził trzydniową przerwę w treningach.

Jak poinformowano na stronie Borussii, niewykluczone, że Piszczek będzie mógł zagrać w kolejnym meczu - w niedzielę z Hannoverem.

Po tym spotkaniu sytuacja Herthy Berlin się skomplikowała. Porażki doznali także piłkarze Kaiserslauten, którzy walczą o utrzymanie. Drużyna Ariela Borysiuka i Jakuba Świerczoka przegrała z Borussią Moenchengladbach 1-2. W barwach "Czerwonych Diabłów" całe spotkanie rozegrał Borysiuk, zaś Świerczok został zmieniony w 61. minucie.

W nie najlepszych nastrojach kończyli po sobotnim spotkaniu był też zawodnicy FC Koeln. Zespół, w którym występuje Peszko przegrał z FC Nuernberg 1-2. "Peszkin" grał przez 64 minuty. Swój udział na boisku zaznaczył żółtą kartką.

Do sporej niespodzianki doszło w ostatnim sobotnim meczu - Bayern Monachium zaledwie zremisował bezbramkowo we Freiburgu i spadł na trzecie miejsce w tabeli tracą do lidera z Dortmundu już cztery punkty.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL