Reklama

Reklama

LŚ siatkarzy - rozdarte serca polskich kibiców

Biało-czerwone barwy dominują podczas turnieju finałowego Ligi Światowej siatkarzy. W Ergo Arenie można spotkać też śladowe ilości Rosjan, Bułgarów, Włochów i ubranych na biało-niebiesko... polskich kibiców.

"Jesteśmy z Bolesławca, ale oprócz dopingowania Polaków będziemy też trzymać kciuki za Argentynę. Teraz mamy trochę rozdarte serca, bo zagramy przeciwko sobie o trzecie miejsce" - powiedział Janusz.

Reklama

Wraz z kolegami od lat kibicuje obu reprezentacjom. Dlaczego? "Spotkaliśmy fanów z Ameryki Południowej na turnieju przedolimpijskim piłki ręcznej w 2008 roku. Zaprzyjaźniliśmy się, złapaliśmy wspólny język i jakoś tak wyszło. Od tamtej pory zawsze kibicujemy im równie mocno, co naszym" - przyznał.

Dodał, że trudności pojawiają się gdy obie ekipy rywalizują ze sobą. "Wtedy jest ciężko, ale jestem Polakiem, więc ostatecznie wygrywają barwy biało-czerwone" - przyznał.

W Ergo Arenie można ich było spotkać także w biało-niebieskim ubiorze. Dresach z napisem "Argentyna" na plecach, szalikiem i dużą flagą. "Skąd te przybory? Dostaliśmy je właśnie od naszych kolegów z Ameryki. Wymieniliśmy się i ustaliliśmy, że w Polsce to my będziemy ich reprezentować, a w Argentynie, oni nas. Mam nadzieję, że się jeszcze z nimi kiedyś spotkamy" - zaznaczył.

Sporą grupę tworzą także Rosjanie. Wśród rzeszy polskich kibiców tworzą jedynie garstkę, ale i tak potrafią przebić się wśród zgiełku.

"Za siatkarzami jeździmy już od lat. Oczywiście tam, dokąd nas stać. Do Polski znaleźliśmy dosyć dobre połączenie, a jednocześnie skusiła nas bliskość morza. Nie tylko sportowo, ale i rekreacyjnie to wspaniałe miejsce. A takiej atmosfery na meczach nie pamiętam" - przyznał Władimir z Moskwy.

W finale tegorocznej edycji o 20 w Ergo Arenie zagrają obrońcy tytułu Brazylijczycy z Rosjanami. Będzie to powtórka z zeszłego roku, kiedy obie ekipy spotkały się w argentyńskiej Cordobie, ale górą byli Canarinhos. O trzecie miejsce i swoje pierwsze podium w historii LŚ powalczą Polacy z Argentyńczykami. Mecz rozpocznie się o 17.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje