Reklama

Reklama

Lotto Superliga Cup. Szumacher: Święto tenisa stołowego w studiu telewizyjnym

- To będzie i święto, i promocja polskiego tenisa stołowego w studiu telewizyjnym na Woronicza - powiedział prezes Polskiego Związku Tenisa Stołowego (PZTS) Dariusz Szumacher przed turniejem "Lotto Superliga Cup", który odbędzie się 31 maja w Warszawie.

Z powodu koronawirusa od ponad dwóch miesięcy nie odbywają się żadne zawody krajowe i międzynarodowe, przedwcześnie zakończono rozgrywki męskiej superligi i kobiecej ekstraklasy oraz niższych lig.

- Przerwa jest już bardzo długa, a nam zależy, aby pokazywać naszą piękną dyscyplinę sportu, zwłaszcza że w połowie września organizujemy indywidualne mistrzostwa Europy na stołecznym Torwarze. Stąd wspólnie z władzami Lotto Superligi, spółki prowadzącej rozgrywki krajowej elity, postanowiliśmy zorganizować - we współpracy z Telewizją Polską - wyjątkowy turniej w studiu na Woronicza, oczywiście przy zachowaniu wszelkich środków bezpieczeństwa - zapewnił Szumacher, który jest także szefem Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki.

Reklama

Superligą kieruje Zbigniew Leszczyński, prezes Lotto Zooleszcz Gwiazdy Bydgoszcz.

31 maja odbędzie się kilka ciekawych wydarzeń pingpongowych. Oprócz turnieju mężczyzn, dojdzie do rewanżu za finał tegorocznych mistrzostw Polski kobiet, w którym broniąca tytułu Natalia Bajor pokonała Paulinę Krzysiek. Z kolei mecz pokazowy zagrają jeden z najwybitniejszych zawodników w historii polskiego tenisa stołowego Lucjan Błaszczyk i podobnie jak on specjalizujący się w trikach rakietowych Norbert Stolicki.

Głównym wydarzeniem będzie ośmioosobowy turniej z udziałem kadrowiczów: Marka Badowskiego, Samuela Kulczyckiego, Macieja Kubika oraz byłych mistrzów Polski Daniela Góraka, Wanga Zeng Yi, Tomasza Lewandowskiego. Wystąpią również Czech Pavel Sirucek i Chińczyk Han Qiyao.

- Aby uatrakcyjnić rywalizację wprowadziliśmy grę... na czas. Pojedynki od ćwierćfinałów do finału trwać będą po 12 minut, tj. jedna część 6 minut, potem przerwa 60 sekund i druga połowa. Każdy zawodnik na zaserwowanie będzie miał 10 sekund od zakończenia poprzedniej akcji. Na tych samych zasadach odbędzie się mecz kobiet. Studio telewizyjne będzie idealnym miejscem do przeprowadzenia takich zawodów w czasie odmrażania sportu - zaznaczył szef związku.

Podobnie uważa dyrektor sportowy PZTS, były świetny zawodnik, a potem trener reprezentacji Stefan Dryszel. - Po wielu tygodniach przerwy taka impreza będzie świetną okazją do pokazania tenisa stołowego na wysokim poziomie przez naszych zawodników i zawodniczki. To także pokazanie, że nasz sport wrócił, że można znów trenować i grać - podkreślił.

giel/ pp/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje