Reklama

Reklama

Los Angeles chce igrzysk, ale "żadnych niespodzianek"

​Los Angeles jest gotowe przeznaczyć 5,3 miliarda dolarów na igrzyska w 2024 roku. Miasto, które rywalizuje o prawo organizacji tej imprezy z Paryżem i Budapesztem, nie przewiduje budowy ani wielkich obiektów sportowych, ani wioski olimpijskiej.

Los Angeles organizowało już igrzyska w 1932 i 1984 roku.

Reklama

- Od pierwszego dnia naszym celem budżetowym jest zasada: żadnych niespodzianek. Nasz projekt oferuje stabilność i minimalne ryzyko tak dla miasta, jak i dla ruchu olimpijskiego - powiedział szef komitetu organizacyjnego Casey Wasserman.

Amerykanie zamierzają wykorzystać istniejące obiekty, które chcą zmodernizować. Przewiduje się też budowę aren, które po igrzyskach zostaną rozebrane. Wydatki na te cele oszacowano na 1,1 mld dolarów.

Koszty modernizacji infrastruktury transportowej były uwzględnione przez lokalne władze, zanim Los Angeles zgłosiło olimpijską kandydaturę.

Kalifornijska metropolia policzyła już ewentualne wpływy, jeśli wygra wyścig o igrzyska. Są to: 1,93 mld dolarów od sponsorów, 1,47 mld ze sprzedaży biletów oraz 1,3 mld od MKOl tytułem redystrybucji praw telewizyjnych.

- Mieszkańcy Los Angeles i rodzina olimpijska mogą być pewni, że budżet publiczny odzwierciedla realny koszt organizacji igrzysk - zapewnił burmistrz Eric Garcetti.

Tegoroczne igrzyska w Rio de Janeiro kosztowały od 10 do 12 mld dolarów. Gospodarzem kolejnych w 2020 roku będzie Tokio, a organizator igrzysk w 2024 roku zostanie wybrany we wrześniu 2017 podczas kongresu MKOl w Limie.

Dowiedz się więcej na temat: Los Angeles 2024 | igrzyska olimpijskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje