Reklama

Reklama

Loitzl śmieje się z "obciachu"

Wolfgang Loitzl w ostatnim czasie imponuje znakomitą dyspozycją. Świetną formę Austriak potwierdził w Zakopanem, wygrywając pierwsze zawody na Wielkiej Krokwi.

Triumfatorowi ostatniego Turnieju Czterech Skoczni bardzo zależało na zwycięstwie w Zakopanem. Dzięki temu, jak podkreśla, udało mu się zrehabilitować za pamiętną wpadkę sprzed pięciu lat.

W 2004 roku Loitzl spadł z belki i sunął niezdarnie po rozbiegu, co przysporzyło mu etykietkę sporej niezdary. - Jeszcze pamiętam to wydarzenie, tym bardziej, że wiele osób nie pozwala mi o nim zapomnieć. Na szczęście dzisiaj mogę się już z tego śmiać - przyznaje z ulgą.

Reklama

- Pamiętam, że jak tak spadałem po rozbiegu myślałem sobie "co za obciach", przecież chyba nic gorszego nie może przydarzyć się człowiekowi przed taką publiką. Na szczęście dzisiaj udało mi się zmazać plamę - dodaje Loitzl.

Dariusz Jaroń, Zakopane

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje