Reklama

Reklama

Lodowisko hokejowe zamienione w ring bokserski

W meczu fińskiej ligi hokeja na lodzie pomiędzy Pelicans i HIFK padł rekord kar, które wyniosły w sumie 465 minut wykluczeń po tym jak hokeiści obu drużyn nagle rzucili się na siebie i w pewnym momencie walczyli ze sobą wszyscy zawodnicy obu drużyn.

Mecz zapowiadał się spokojnie i nie czuło się żadnej agresji. W trzeciej tercji po wstrzymaniu gry, kiedy sędzia rzucał krążek na taflę zawodnicy obu drużyn zanim jeszcze upadł rzucili się na siebie w jak opisują skandynawskie media "dzikim i brutalnym ataku szału". Zdjęli rękawice i kaski i zamienili lodowisko w ring bokserski.

Reklama

Komisja dyscyplinarna fińskiej federacji hokeja na lodzie analizuje film z wydarzenia i nie wyklucza, że walka była umówiona wcześniej. "To bardzo dziwne, że zanim krążek upada na lód sześciu hokeistów ma już zdjęte rękawice" - powiedział przewodniczący komisji Sampo Lisujaervi.

Walka była tak zażarta, że sędziowie nie byli w stanie rozdzielić hokeistów, którzy walczyli w kilku miejscach lodowiska. Film ze zdarzenia obiegł już skandynawskie media i portale społecznościowe.

Hokeiści nie widzą w wydarzeniu nic wielkiego. "Walki na pięści należą do tej męskiej gry" - powiedział napastnik Pelicans Max Waern.

Łączna suma kar 465 minut jest rekordem fińskiej ligi hokejowej. Ukaranych wyrzuceniem z boiska zostało siedmiu hokeistów HIFK i siedmiu Pelicans oraz trenerzy obu drużyn. Otrzymali tzw. kary meczowe. Pozostali zawodnicy otrzymali kary 5 i 10-minutowe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje