Reklama

Reklama

LM tenisistów stołowych - trener Austrii: Sprawa awansu wciąż otwarta

Trener reprezentacji Austrii Jarosław Kołodziejczyk uważa, że sprawa awansu do półfinału Ligi Mistrzów jest wciąż otwarta, mimo że tenisiści stołowi Weinviertel Niederoesterreich wygrali pierwsze spotkanie 1/4 finału z Dartomem Bogorią Grodzisk Mazowiecki 3:1.

Trener reprezentacji Austrii Jarosław Kołodziejczyk uważa, że sprawa awansu do półfinału Ligi Mistrzów jest wciąż otwarta, mimo że tenisiści stołowi Weinviertel Niederoesterreich wygrali pierwsze spotkanie 1/4 finału z Dartomem Bogorią Grodzisk Mazowiecki 3:1.

"Z pewnością zaliczka z wyjazdowego meczu jest solidna, ale nikt w austriackim zespole nie powie, że już jest w najlepszej czwórce Champions League. Na tym poziomie myślenie o rozstrzygnięciu, zanim zdobędzie się ostatni punkt to nic innego, jak proszenie się o wpadkę. Ubiegłoroczna lekcja była bolesna. Austriacy profesjonalnie podchodzą do przygotowań, bo nie chcą powtórzyć błędu" - powiedział Kołodziejczyk, którego dwaj zawodnicy z kadry - Daniel Habesohn i Stefan Fegerl grają w Weinviertel Niederoesterreich.

W ubiegłym tygodniu austriacki zespół wygrał z mistrzami Polski 3:1. Dwa punkty zdobył Chińczyk Hou Yingchao, a jeden Fegerl. W drużynie Dartomu Bogorii zwycięstwo odniósł Oh Sangeun z Korei Płd., który pokonał Habesohna 3:0. Rewanż odbędzie się w piątek o godz. 18 w Wolkersdorfie.

Reklama

"Hou Yingchao na co dzień trenuje w ojczyźnie, a do Austrii przylatuje głównie na występy w Lidze Mistrzów. To zawodnik, który swego czasu był członkiem znakomitej drużyny narodowej Chin. Styl jego gry sprawia, że wciąż świetnie sobie radzi przy stole. Jest obrońcą z krótkim czopem na backhandzie, zupełnie innym niż defensor z mojej reprezentacji Chen Weixing, który obecnie występuje w klubie z Torunia. Hou z tą swoją nietypową okładziną tak potrafi zmieniać rotację, że trudno ją odczytać nawet doświadczonym rywalom. Dlatego zawsze bardzo się cieszę, kiedy zostanie tydzień albo dwa i potrenuje z austriacką kadrą. Dla nas to cenna lekcja" - dodał szkoleniowiec, który niedawno wraz z reprezentacją zajął drugie miejsce w Pucharze Świata w Dubaju.

Przed rokiem w ćwierćfinale LM ekipa Niederosterreich wygrała na wyjeździe z francuskim Vaillante Angers 3:1, by w rewanżu przegrać u siebie... 0:3. Wtedy w składzie byli Habesohn, Fegerl i Weixing.

"Pozostał niedosyt po pierwszym spotkaniu, ale nie wszystko stracone. Awans jest dalej w naszym zasięgu" - stwierdził prezes Dartomu Bogorii Dariusz Szumacher, który jest jednocześnie szefem spółki Wschodzący Białystok Superligi, prowadzącej rozgrywki ligowe.

W środę w Warszawie odbyła się druga edycja gali "Diamentowa Rakietka" - Tomasz Redzimski został "trenerem roku", a jego podopieczni - Oh Sangeun, Daniel Górak, Paweł Fertikowski i Robert Floras - "drużyną roku". "Takie podsumowanie roku jest potrzebnym wydarzeniem, które podsumowuje i cementuje środowisko, a przede wszystkim buduje pozytywny wizerunek dyscypliny" - dodał Szumacher.

Zawodnicy z podwarszawskiego Grodziska po raz trzeci rywalizują na tym etapie LM, ale nigdy nie awansowali do półfinału. Z kolei Weinviertel Niederoesterreich w przeszłości już wygrywał Champions League.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL