Reklama

Reklama

LM tenisistek stołowych - Zamek ma szacunek dla klasy Fenerbahce

Tenisistki stołowe Zamku SPAR Tarnobrzeg zmierzą się w piątek w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzyń z Fenerbahce Stambuł. - Fenerbahce to bardzo mocna, kompletna drużyna. Czeka nas olbrzymie wyzwanie - powiedział trener mistrzyń Polski Zbigniew Nęcek.

Tenisistki stołowe Zamku SPAR Tarnobrzeg zmierzą się w piątek w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzyń z Fenerbahce Stambuł. - Fenerbahce to bardzo mocna, kompletna drużyna. Czeka nas olbrzymie wyzwanie - powiedział trener mistrzyń Polski Zbigniew Nęcek.

Tarnobrzeżanki debiutują w tych prestiżowych rozgrywkach. To, że awansowały do czwórki najlepszych drużyn Europy już jest uznawane za ich ogromny sukces. Pokonać Fenerbachce będzie bardzo trudno. Turecki zespół ma bardzo mocną kadrę, solidne podstawy finansowe i nie ukrywa, że chce wygrać Ligę Mistrzów.

Oba kluby w poprzednim sezonie rywalizowały ze sobą w finale rozgrywek o Puchar ETTU. Oba spotkania wygrał zespół znad Bosforu.

- Spotykamy się z drużyną, która została zbudowana dla osiągnięcia konkretnych celów. W tamtym roku było to zdobycie Pucharu ETTU, a w tym - po wzmocnieniu się kadrowo i finansowo - wygranie Ligi Mistrzów. Myślimy o tym, aby jak najwięcej kłopotów sprawić naszym rywalkom. Jeżeli wszystkim moim dziewczynom wyjdzie dobry mecz, to mam nadzieję, że tureckiej ekipie nie będzie łatwo - dodał Nęcek.

Reklama

Zamek gra w tym sezonie podstawową czwórką, która została nominowana do piątkowego meczu. Są to: Han Ying, Renata Strbikova, Jia Jun i Margarita Piesocka.

Fenerbahce ma gwiazdorski skład, obok Wiktorii Pawłowicz, Hu Melek i Elizabety Samary jest Cheng I-Ching z Tajwanu.

Piątkowy mecz rozpocznie się o godzinie 18. Rewanż w Turcji 26 stycznia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL