Reklama

Reklama

LM: Piąta porażka Wisły

W meczu grupy H Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych węgierski zespół Pick Szeged pokonał Wisłę Płock 26:17 (15:8).

Wisła, z pięcioma porażkami, zajmuje ostatnie miejsce w tabeli grupy.

Reklama

Dwie godziny przed meczem pod halę sportową w Szeged podjeżdżały samochody jednakowej marki, z nadrukowanym logo sponsora, Ligi Mistrzów i nazwiskami oraz numerami. Jak się okazało wszyscy zawodnicy drużyny piłki ręcznej Pick Szeged jeżdżą służbowymi pojazdami.

Przed meczem z Pick płocczanie na pewno zadawali sobie pytanie, z kim wygrać, jak nie z tą drużyna. Niestety, już pierwsze minuty pokazały, że Węgrzy nie zamierzają przegrać tego spotkania. Jeszcze w 13. minucie gospodarze prowadzili tylko 3:2, ale dzięki doskonałej grze bramkarza Dragona Marjanaca, pokazali Wiśle jak się gra w piłkę ręczną. Kilka udanych interwencji bramkarza, szybka kontra i w 15. minucie Pick prowadził 10:2 i widać było wyraźnie, że znów wygra spotkanie. Gospodarze rzucali z każdej pozycji, a Wisła obijała bramkarza, strzelała w poprzeczkę lub obok słupków.

Po przerwie było jeszcze gorzej. Sytuację nieco ratował bramkarz Wisły Morten Seier, który wybronił kilka trudnych piłek, ale na niewiele się to zdało, bo nie było komu rzucić. Kwadrans przed końcem meczu gospodarze prowadzili 22:9. Trener Bogdan Kowalczyk wziął czas i w 53. minucie był wynik 22:14. Wygrana Picku była niezagrożona, Węgrzy spokojnie doprowadzili do końca spotkania, radząc sobie także w składzie rezerwowym. Mecz gospodarzom wygrał bramkarz Dragan Marjanac, który całkowicie zniechęcił płocczan do gry w piłkę ręczną.

Po meczu trener Kowalczyk powiedział: - Chcę pogratulować rywalom, wygrali wysoko i zasłużenie. My kompletnie zawiedliśmy w ataku. Największy wpływ miał na to brak trzech leworęcznych piłkarzy, przez to taki był końcowy wynik spotkania. My nieźle zagraliśmy w obronie i choć wynik jest nie do przyjęcia, to przynajmniej udało nam się zachować twarz grą w obronie.

Trener gości Vladan Macić przede wszystkim komplementował swojego bramkarza, który zagrał znakomity mecz i korzystny dla jego drużyny wynik, był głównie jego zasługą. Komplementował także płockiego bramkarza Mortena Seiera, a ten po meczu podziękował za te słowa, zaś całej drużynie Pick życzył znakomitych występów w pucharze EHF, bo to oni z III miejsca awansują do Pucharu. Wisła przed ostatnim spotkaniem grupowym zajmuje czwarte miejsce bez szans na poprawienie swej pozycji.

Wyniki piątej kolejki:

Pick Szeged - Wisła Płock 26:17 (15:8)

Pick: Dragon Marjanac, Josef Fargas - Gabor Herbert Simon Bence, Janos Vancsics 2, Atilla Vaderdi 6, Vladimir Osmaić 3, Milorad Krivokapić 4, Valentin Ghionea 7, Dragan Marjanac, Dawid Katzirz 1, Adrian Petrea 3, Kary: 8 min.

Wisła: Marcin Wichary, Morten Seier - Zbigniew Kwiatkowski 1, Artua Niedzielski 1, Michał Matysik,, Rafał Kuptel 2, Bartosz Wuszter 4, Michał Zołoteńko 3, Adam Twardo 2, Andrey Frolov 1, Sebastian Rumniak 1, Adrian Piórkowski 1, Iwan Pronin, Vitalij Nat 1. Kary: 10 min.

Sędziowali Andre Hansen i Owtein Petersen z Norwegii. Widzów: ok. 2300.

Rhein-Neckar Loewen - HC Osiguranje Zagrzeb 27:27 (11:15)

                           M Z R  P  bramki    pkt
1. HC Osiguranje Zagrzeb   5   3  2  0  157:131    8
2. Rhein-Neckar Loewen     5   3  2  0  161:137    8
3. Pick Szeged             5   2  0  3  134:132    4
4. Wisła Płock             5   0  0  5   99:151    0
Dowiedz się więcej na temat: Płock | porażka | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama