Reklama

Reklama

ŁKS z Ruchem o sześć punktów

Już w najbliższą sobotę Łódzki Klub Sportowy podejmie przed własną publicznością Ruch Chorzów. Trener Marek Chojnacki ma nadzieję, że tym razem jego podopiecznym uda się przełamać złą passę i odniosą swoje trzecie zwycięstwo w tym sezonie.

Nie da się ukryć, iż to spotkanie będzie niezwykle ważne dla oby dwóch drużyn, bo przecież pojedynki z zespołami walczącymi o utrzymanie (a do takich z pewnością należą ŁKS i Ruch) mają wagę tzw. "sześciu" punktów. Szkoleniowiec stuletniego klubu nie ukrywa, że zwycięstwo jego zespołowi bardzo potrzebne: - Wystarczy spojrzeć na układ tabeli. Nasza sytuacja nie jest najlepsza, dlatego wygrana jest nam bardzo potrzebna. Ale ważnym dla nas spotkaniem jest również starcie Cracovii Kraków z Górnikiem i od tego wyniku wiele będzie zależało. My jednak przede wszystkim skupiamy się na swoim meczu i bardzo chcemy go wygrać - mówi dla ASInfo Chojnacki.

Reklama

Wyjaśnia nam on również, co jego podopieczni muszą zrobić, by zdobyć komplet punktów: - Żeby wygrać, musimy wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Ruch jest bardzo dobrze zorganizowaną drużyną, choć trzeba przyznać, że na obcych terenach nie wiedzie im się najlepiej. Mam nadzieję, że zawodnicy zdają sobie sprawę, o co grają i jaka jest ranga tego widowiska. Na boisko muszą wyjść skoncentrowani i przede wszystkim zmobilizowani. Jednak uważam, że ten mecz będzie dla nas bardzo trudny. Jest to niewątpliwie ważny pojedynek, dlatego zależy nam na zwycięstwie - zdradza nam rekordzista pod względem występów w polskiej ekstraklasie.

W ostatnim czasie miejsca w pierwszym składzie brakuje dla Jarki, który w Łódzkim Klubie Sportowym miał się odbudować po nieudanej rundzie wiosennej ubiegłego sezonu. Nic nie wskazuje na to, aby miało to ulec zmianie: - Obecnie Dawid nie jest w najlepszej dyspozycji. W kadrze mogę skorzystać z usług czterech napastników (Kujawy, Bartosiewicza, Czerkasa i właśnie Jarki - przyp. red.) i jeśli Rafał Kujawa będzie zdolny do gry, to niestety może zabraknąć miejsca dla strzelca wypożyczonego z Górnika Zabrze. Póki co, nie spełnia on naszych oczekiwań, bo przyszedł do ŁKS jako nadzieja dobrej ofensywnej gry, a na dzień dzisiejszy tak nie jest - wyjaśnia Chojnacki, który ma już "pewniaka" do gry w pierwszej jedenastce: - Jest nim Kamil Bartosiewicz, on zagra na pewno od pierwszej minuty.

Dowiedz się więcej na temat: klub sportowy | ŁKS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama