Reklama

Reklama

"Lewy" lepszy od "Poldiego"!

Na przykładzie Roberta Lewandowskiego, trzeba stwierdzić, że Leo Beenhakker ma rację - Polska to kraj uzdolnionych piłkarzy! Prezes Lecha Poznań Andrzej Kadziński podkreśla: "Robert wie, po co gra w piłkę. Ma talent i do tego potrafi pracować".

W niedzielę napastnik Lecha Poznań, Robert Lewandowski był najlepszy w meczu z Lechią Gdańsk - strzelił kapitalną bramkę, rzut karny został podyktowany za faul na nim, a na koniec asystował przy golu Semira Stilica. Beenhakker powtarza, że nie można oceniać piłkarza po jednym spotkaniu. W tym także ma rację. Tyle, że jeśli chodzi o Lewandowskiego, to mam przekonanie, że narodził nam się piłkarz klasy międzynarodowej. Rzecz jasna do pewnych rzeczy jeszcze musi dojść, ale... Potrafi już bardzo wiele i udowodnił, to także w międzynarodowej rywalizacji - w meczach z Grasshopper Zurych (6:0), czy Austrią Wiedeń (4:2, po dogrywce). Ba, 20-letni Robert ma na koncie już 7 meczów w Pucharze UEFA i 4 gole. A teraz czekają na niego kolejne wyzwania - na pewno CSKA Moskwa, Deportivo La Coruna i Feyenoord Rotterdam. A później, da Bóg, będzie 1/16 finału...

Reklama

Menedżer napastnika Lecha Cezary Kucharski zaznacza: "Jestem przekonany, że Robert ma większy potencjał niż Łukasz Podolski". W pierwszej chwili brzmi to zaskakująco, ale... Wcale nie umniejsza "Poldiemu". Dotychczas Polak grający dla Niemiec strzelił w reprezentacji 31 bramek. Lewandowski wbił dopiero jednego gola w drużynie narodowej - San Marino. Jednak dajmy mu regularnie grać, tak jak "Poldi" dostawał regularnie szansę występów od Juergena Klinsmanna i Joachima Loewa. Kucharski tak charakteryzuje swojego podopiecznego: "To poukładany chłopak poza murawą. Naprawdę wie, którą drogą podążać". Tak ocenia atuty boiskowe: "Wybiera czasami rozwiązania, które mnie zaskakują, ale... przynoszą efekt. Z piłką radzi sobie swobodnie. Do tego jest niesłychanie wytrzymały. Mało kto wie, że był mistrzem Mazowsza w biegach przełajowych". Podsumowuje: "Tylko od jego pracy w najbliższych miesiącach będzie zależało, czy wyląduje kiedyś w takim klubie, jak Bayern Monachium, czy zadowoli się Hannover 96". "Lewy" sport ma w genach - Świętej Pamięci ojciec trenował judo i żył piłką nożną, a mama była mistrzynią Polski w siatkówce. Ba, dziewczyna Roberta, Anna Stachurska kilka tygodni temu wywalczyła brązowy medal mistrzostw świata w karate tradycyjnym!

Dla Roberta śmierć taty kilka lat temu była najtrudniejszym momentem w życiu. Przyznaje: "Musiałem się szybko pozbierać - dla mamy i siostry. Szkoda, że tata nie doczekał mojego debiutu w Ekstraklasie i reprezentacji Polski. Te pierwsze bramki dedykuję właśnie ojcu".

Na razie Lewandowski podpisał kontrakt z Lechem do 2012 roku. Przyszedł do tego klubu za 1,2 miliona złotych (około 350 tysięcy euro). Obecnie na stronie "transfermarkt.de" wyceniany jest na 800 tysięcy euro. Jeden z menedżerów działających na wschodnich rynkach mówi, że ma dla niego ofertę transferową, w której suma odstępnego sięga 5 milionów euro! Właściciel Lecha Poznań Jacek Rutkowski jest jednak kategoryczny: "Tacy piłkarze, jak Lewandowski, Peszko, czy Stilić nie są na sprzedaż. U nas mają się rozwijać i wspólnie chcemy walczyć o wielkie cele".

Teraz rolą Franciszka Smudy jest właściwie korzystać z Lewandowskiego. Oglądając z trybun na Bułgarskiej mecz z Nancy, nie rozumiałem jak można trzymać tego piłkarza na ławce rezerwowych do 79 minuty! Mam nadzieję, że występ w Gdańsku ostatecznie przekonał Franza do "Lewego".

Dowiedz się więcej na temat: Lew | beenhakker | robert

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje