Leszek Ojrzyński zwolniony z Odry Wodzisław

Leszek Ojrzyński został w czwartek zwolniony z funkcji trenera pierwszoligowej Odry Wodzisław Śląski, która po spadku z ekstraklasy spisuje się słabo. Drużyna zajmuje 14. miejsce w tabeli, a w środę przegrała w Pucharze Polski z drugoligowym OKS Olsztyn 0-2.

Ojrzyński, który otwarcie mówił o zaległościach finansowych, poprowadził jeszcze popołudniowy trening, a potem dowiedział się, że traci pracę. Śląski klub ma od niedawna czeskiego właściciela Zdenka Zlamala i prezesa - Marka Zdrahala. Być może nowym szkoleniowcem zostanie ich rodak Erich Cviertna.

Reklama

- Zostałem na razie słownie poinformowany o tej decyzji. Pozostaje sprawa pisemnego rozwiązania kontraktu. Pracowałem w Odrze od połowy czerwca, pieniądze dostałem za pierwsze pół miesiąca. Potem były obietnice a ja nie lubię być "ładowany" w butelkę. Zatrudniał mnie prezes Dariusz Kozielski, już niezwiązany z klubem. On się starał, ja rozumiałem sytuację. Mówiło się, że jak przyjdą Czesi - będą duże pieniądze. Była za to wojna na górze. Wiedziałem, że po odejściu Kozielskiego właściciele będą chcieli zatrudnić bardziej zaufanego człowieka na moje miejsce - powiedział Ojrzyński.

- Mówiłem prawdę o zaległościach. W przypadku niektórych piłkarzy chodzi o znacznie dłuższy okres. I to się przekładało na naszą grę. To nie jest normalne, żeby przed każdym wyjazdowym meczem zbierać pieniądze na wynajem autobusu. Pracowałem w klubach znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, ale jednak Odra to od tej strony ewenement. Klubowi życzę jak najlepiej i mam nadzieję, że zespół się utrzyma w 1. lidze. Bo jeśli spadnie niżej, o powrót będzie trudno - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: zwolnienia | Leszek Ojrzyński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje