Reklama

Reklama

Leo przeprasza żonę

Zdaniem trenera Leo Beenhakkera wynik środowego towarzyskiego meczu z Ukrainą we Lwowie nie ma dużego znaczenia, natomiast spotkanie jest istotnym elementem przygotowań polskiej kadry do zbliżających się eliminacji MŚ 2010. Przeprosił podczas konferencji prasowej żonę Tomasz Zahorskiego za "porwanie" męża tuż po ślubie.

- Wiemy wszyscy, co się wydarzyło w ostatnich dniach. Kontuzje wyeliminowały z tego spotkania Łukasza Piszczka i Grzegorza Bronowickiego. Ten drugi ma problem z niedawno operowanym kolanem. Dlatego wezwałem Zahorskiego z listy rezerwowej. Przyjechał na zgrupowanie 48 godzin po ślubie. Dlatego pani Ewo - przepraszam - dodał trener.

Beenhakker poinformował piłkarzy, że kapitanem drużyny będzie Michał Żewłakow, a pod jego nieobecność - Mariusz Lewandowski.

- Pod koniec tego tygodnia trzeba będzie podjąć decyzje o składzie na eliminacyjne mecze MŚ ze Słowenią i San Marino. Dlatego dobrze jest zobaczyć w grze nowe twarze. Co do spodziewanych po ME zmian, to ja jestem zwolennikiem zmian gwarantujących postęp. Obserwujemy ekstraklasę, szukamy jak wariaci, ale to nie jest łatwe. Jeżeli chodzi o Ireneusza Jelenia, to obserwowałem go w poprzednim sezonie, ale miał problemy zdrowotne. Teraz jest w porządku. Widzę go w ataku, bo to jego najlepsza, klubowa pozycja" - dodał selekcjoner.

Reklama

Mecz rozegrany zostanie w środę o godz. 19.00 czasu lokalnego (18.00 czasu polskiego). Ma go obejrzeć komplet - 28 tys. kibiców. Areną spotkania będzie klubowy obiekt Karpat i FK Lwów, oddany do użytku 18 sierpnia 1963 roku. Budowa stadionu, na którym mają się odbywać mecze w ramach Euro 2012 jeszcze nie została zaczęta.

W godzinie meczu podopieczni Beenhakkera "testowali" podczas treningu murawę stadionu "Ukraina".

Piotr Girczys, Lwów

Dowiedz się więcej na temat: żona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje