Reklama

Reklama

Leo pod prąd na sankach

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, Leo Beenhakker gościł na Wielkiej Krokwi podczas zawodów o Puchar Świata w skokach narciarskich.

Po zakończeniu konkursu Holender, który drugi rok z rzędu zawitał na skocznie podczas PŚ, wręczył nagrody najlepszym skoczkom zawodów.

Chwilę po zakończeniu uroczystości fani skoków narciarskich znów mogli zobaczyć szkoleniowca biało-czerwonych. Tym razem w zupełnie innych okolicznościach.

Beenhakker wraz z trójką znajomych (współpracowników?) siedział wygodnie w saniach przykryty ciepłym kocem. Prowadzący sanie góral chyba zapomniał, że...w Zakopanem odbywają się właśnie zawody PŚ.

Reklama

Dlaczego? Ponieważ wiózł swoich pasażerów ulicą dochodzącą do Wielkiej Krokwi z centrum miasta, kiedy z przeciwnej strony w rejony Krupówek ciągnęła kilkunastotysięczna rzesza kibiców Adama Małysza i spółki.

Holender był chyba poirytowany tym, że sanie poruszały się w żółwim tempie. O dobry humor selekcjonera zadbali jednak fani, którzy szybko zaintonowali znane wszystkim ze stadionów: "Leeeoooo, Leeeoooo".

Dariusz Jaroń, Łukasz Piątek Zakopane

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama