Reklama

Reklama

Leo: Krok naprzód

- Pierwsza połowa, pierwsze pół godziny tego meczu w naszym wykonaniu były bardzo dobre. Graliśmy jeden z lepszych meczów, mieliśmy doskonałe momenty - podkreślał po pokonaniu Czechów selekcjoner Polaków, Leo Beenhakker.

- Nie mieliśmy zbyt wielu problemów z obroną. Staraliśmy się kontrolować grę i to się udawało. Musimy się jednak nauczyć lepiej reagować na zmiany, które w swej grze w trakcie meczu wprowadza rywal. Czesi w drugiej połowie, przy stanie 2:0 zagrali we "wszystko albo nic". Pracujemy nad tym każdego dnia, lecz ciągle mamy problem ze zrozumieniem tego, że najlepszą obroną jest utrzymywanie się przy piłce - opowiadał Leo.

Chwalił swych piłkarzy. - Zrobiliśmy olbrzymi krok naprzód. Jeśli widzimy jakość podań, sposób, w jaki zatrzymywaliśmy Czechów na środku boiska - prawie przez godzinę trzymaliśmy ich tam, to trudno nie być dumnym z tych chłopaków - dodał Leo.

Reklama

- Mówiłem wam, ze sto razy, że głównym problemem jest brak czasu dla selekcjonerów. Wiem nad czym mamy pracować i jak to zrobić, ale niewiele da się zrobić w pięć dni zgrupowania - rozkładał ręce.

Michał Białoński, Chorzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje