Reklama

Reklama

Leo: Koźmiński mówi bzdury

"Jestem selekcjonerem i to ja sam wskażę tego, z kim będę współpracował" - stwierdził w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Leo Beenhakker.

"Mam wolną rękę. Mogę i pewnie będę konsultował wybór asystenta z prezesem PZPN czy z osobami zorientowanymi w futbolu, ale to do mnie należy ostateczna decyzja. Nikt nie będzie za mnie tworzył listy kandydatów" - twierdzi stanowczo Leo, który nie zgadza się z opinią rzecznika PZPN Zbigniewa Koźmińskiego. Jego zdaniem, władze związku mają przygotować listę kandydatów, z której Beenhakker wybierze jednego.

Holender określił też mianem "bzdury" wypowiedź Koźmińskiego, że z kadrą przestał pracować jej dyrektor, Jan De Zeeuw.

Reklama

"To bzdura. Ktoś, kto wypowiada takie tezy, nie ma pojęcia o niczym. To ode mnie zależy przyszłość De Zeeuwa" - zapewnia Leo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL