Reklama

Reklama

Lekarstwa przeciw astmie mogą poprawiać wydolność organizmu

Norwegia wspólnie z Danią będą bardziej intensywnie prowadzić badania nad wpływem lekarstw przeciw astmie, stosowanych przez sportowców, na zwiększenie wydolności organizmu. Eksperymenty na zwierzętach potwierdzają taką zależność.

Profesor Jimmi Elers zajmujący się w szpitalu uniwersyteckim w Kopenhadze badaniami nad astmą u sportowców, nie wyklucza, że lekarstwa przeciw tej chorobie mogą być używane jako środki dopingujące w przypadku stosowania silnych dawek. Jego odczyt podczas kongresu medycyny sportowej w Kopenhadze w lutym pod tytułem "Astma medication and antidoping regulations" wywołał wielkie zainteresowanie w okresie przedolimpijskim.

"Jeszcze tego nie wiemy, lecz prowadzimy już od jakiegoś czasu intensywne badania. Chcemy się dowiedzieć, czy stosowanie większych dawek tego typu lekarstw w krótkim okresie czasu może zwiększyć, jak sądzimy, wydolność organizmu" - powiedział Elers w wywiadzie dla norweskiego dziennika "Verdens Gang".

Reklama

"Lekarstwa przeciw astmie, jak wykazują wszystkie dotychczasowe badania, nie podnoszą wydajności jeżeli są stosowane w zalecanych dawkach. Wielkim pytaniem jednak jest, co się dzieje, kiedy dawki te zostają poważnie zwiększone. Niestety, w przypadku niektórych preparatów niemożliwe jest podczas dzisiejszych badań ustalić, jak duże dawki były stosowane. W przypadku innych można" - dodał.

Elers prowadzi obecnie wspólne badania z norweskim laboratorium antydopingowym Aker, przy szpitalu uniwersyteckim w Oslo, nad opracowaniem nowych metod badań antydopingowych, pozwalających wykryć wielkość dawek.

Jak na razie istnieje ogólne pojęcie, że lekarstwa przeciw astmie oczyszczają tylko drogi oddechowe i nie wpływają na wydolność organizmu. Po rezultatach eksperymentów przeprowadzonych na szczurach duńscy badacze zaczynają mieć jednak co do tego wątpliwości" - podkreślił Elers.

"W efekcie podawania zwiększonych dawek szczurom, zaobserwowaliśmy nagły wzrost siły mięśni i zdolność do szybszej regeneracji ich organizmów. Podczas eksperymentów podawaliśmy im silne dawki lekarstw w formie tabletek przez dwa-trzy tygodnie. W przypadku ludzi jednak niekoniecznie musi być podobnie, więc czekają nas jeszcze długie badania" - uważa Elers.

Wielu sportowców ma zaświadczenia lekarskie, że chorują na astmę, co pozwala im zażywać substancje będące na liście środków zabronionych. Wśród nich jest m.in. pięciokrotna medalistka igrzysk w Vancouver w biegach narciarskich Norweżka Marit Bjoergen.

Zbigniew Kuczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje