Reklama

Reklama

Legioniści odczuwają trudy obecnego sezonu

Legia Warszawa przystąpi do wtorkowego finału Pucharu Polski z Ruchem Chorzów przetrzebiona kontuzjami i po kilku słabszych występach. - Odczuwamy już trudy tego sezonu - powiedział piłkarz stołecznego zespołu Janusz Gol.

W sobotę podopieczni Macieja Skorży przegrali na własnym boisku z Lechem Poznań 0-1 w meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Mimo to zachowali pozycję lidera.

Reklama

- Ta porażka wpłynęła na nas mobilizująco. Każda przegrana powoduje, że chcemy o niej zapomnieć i jakoś ją sobie wynagrodzić. Mamy sporo problemów zdrowotnych w drużynie, ale to nie powinno mieć wpływu na przebieg wtorkowego meczu. Stwarzamy sobie wiele sytuacji podbramkowych, ale ostatnio piłka nie chce wpadać do bramki rywala. Liczę, że los się odwróci - przyznał Gol.

Skorża, ze względu na kontuzje w swoim zespole, nie ma jednak dużego pola manewru. Od pewnego czasu z urazami zmagają się Michałowie Żewłakow i Żyro, Rafał Wolski, Ismael Blanco i Michal Hubnik. Po sobotnim meczu dołączył do nich Danijel Ljuboja. Występy każdego z tych graczy stoją pod znakiem zapytania. Ze względu na żółte kartki nie zagra Nacho Novo.

- Rzadko się zdarza, aby polska drużyna grała wiosną jednocześnie w Lidze Europejskiej, rozgrywkach ligowych i Pucharze Polski. My dodatkowo jesteśmy liderem na krajowym podwórku i na pewno odczuwamy już trudy tego sezonu. Musimy jednak sobie z tym poradzić, aby zakończyć sezon na pierwszym miejscu i z pucharem Polski - zadeklarował Gol.

Legia w meczu z Ruchem broni zdobytego przed rokiem trofeum. Początek spotkania o godz. 18 na stadionie w Kielcach. INTERIA.PL zaprasza na relację na żywo z tego meczu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje