Reklama

Reklama

Legia pokonała Arkę Gdynia 2-1 i awansowała do finału Pucharu Polski

Legia Warszawa pokonała Arkę Gdynia 2-1 w rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Polski i awansowała do wielkiego finału, w którym zmierzy się z Ruchem Chorzów.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Legia - Arka Gdynia

Reklama

Pierwszoligowcy przegrali pierwszy mecz u siebie 1-2, ale już pierwsze minuty rewanżowego starcia pokazały, że ich celem jest przede wszystkim obrona własnej bramki. Arka coraz głębiej cofała się na własną połowę, a przewaga Legii rosła.

W 8. minucie Artur Jędrzejczyk wybijając piłkę z własnego pola karnego kopnął Charlesa Nwaogu, ale sędzia nie zareagował. Trzy minuty później z dystansu huknął Żyro i Szlaga z trudem obronił. Po chwili Żyro świetnie dograł piłkę przed bramkę do Ismaela Blanco, lecz ten zmarnował okazję, podobnie jak w 15. minucie (podawał Novo).

Legioniści grali wysokim pressingiem, a pierwszoligowcy łatwo tracili piłkę i nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce gospodarzy także wtedy, gdy boisko opuścił narzekający na uraz Michał Żewłakow, a jego miejsce w środku obrony z konieczności zajął Ivica Vrdoljak. Arka miała wprawdzie kilka rzutów rożnych i jeszcze więcej wolnych z ok. 30-35 m, jednak nic z nich nie wynikało.

W 23. minucie Legia skontrowała. Blanco dośrodkował z prawego skrzydła na 6. metr do Nacho Novo, a ponieważ obrońca odpuścił krycie, to Hiszpan z łatwością wpakował piłkę do bramki.

Najbliżej pokonania Duszana Kuciaka w pierwszej połowie był ... Artur Jędrzejczyk. W 42. minucie ubiegł Charlesa Nwaogu i ryzykownie wybijał piłkę tuż obok słupka.

W 51. minucie Arka rozegrała popisową kontrę. Obrońcy Legii nie zdążyli za akcją rywali, Nwaogu głową przedłużył dośrodkowanie i Kuklis z bliska trafił do siatki.

Po chwili trener Maciej Skorża musiał dokonać drugiej wymuszonej zmiany, bo Kucharczyk zderzył się głową w powietrzu z Benevente i boisko opuścił na noszach. Dziewięć minut później ucierpiał kolejny legionista, ale Jędrzejczyk po opatrzeniu krwawiącego łuku brwiowego wrócił do gry.

Ambitnie walcząca Arka starała się zdobyć kolejną bramkę, jednak faworyci kontrolowali sytuację, a tuż przed końcem meczu zdobyli drugą bramkę pieczętując awans do finału.

W 85. minucie szansy nie wykorzystał Janusz Gol, który z 15 metrów trafił w bramkarza. Jednak pomocnik Legii zdobył gola 4 minuty później - Novo dośrodkował z prawego skrzydła, Żyro głową zgrał piłkę do Gola, a ten z bliska trafił do bramki. Sędzia pokazał na środek boiska, choć goście sygnalizowali spalonego.

Po meczu powiedzieli:

Maciej Skorża (trener Legii): "Osiągnęliśmy cel i to jest powód do bardzo dużej radości. Jesteśmy w finale i mamy szansę obronić ważne trofeum, co nie zdarza się często. Mecz był niezbyt płynny, niezbyt ładny do oglądania. Wynik pierwszego spotkania zdeterminował to, co działo się na boisku. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy grę. W drugiej po stracie bramki w nasze poczynania wkradła się nerwowość, dlatego sięgnąłem po Radovica i Ljuboję. W sumie jednak zasłużony awans Legii. Martwią mnie natomiast kontuzje Michała Żewłakowa, Michała Kucharczyka i Michała Żyry, który w końcówce praktycznie statystował na boisku. Mięśniowy uraz tego pierwszego wygląda dość poważnie, ale mam nadzieję, że w tym sezonie jeszcze wróci do gry. Na razie występ wszystkich trzech w spotkaniu ligowym z Widzewem stoi pod znakiem zapytania. Szkoda też, że z powodu żółtych kartek Nacho Novo nie zagra w finale. Który to mój finał? Czwarty, trzeci? Nie, czwarty jednak. Z Groclinem, Wisłą i teraz drugi z Legią. Człowiek się starzeje...".

Petr Nemec (trener Arki): "Szanse na awans straciliśmy praktycznie w Gdyni. Odrobić straty na boisku lidera ekstraklasy ekipie z pierwszej ligi jest bardzo trudno. Uważam jednak, że w obu spotkaniach nie odstawaliśmy bardzo od Legii i ani sobie, ani kibicom nie przynieśliśmy wstydu. Dziś w pierwszej połowie chyba się trochę przestraszyliśmy gospodarzy. W drugiej było już lepiej, ale na więcej niż jedną bramkę nie było nas stać".

Legia Warszawa - Arka Gdynia 2-1 (1-0)

Bramki: 1-0 Nacho Novo (23), 1-1 Piotr Kuklis (51), 2-1 Janusz Gol (89-głową).

Żółta kartka: Legia - Nacho Novo. Arka - Piotr Kuklis, Piotr Kasperkiewicz, Omar Jarun.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 14 221.

Pierwszy mecz - 2-1. Awans - Legia.

Legia: Dusan Kuciak - Artur Jędrzejczyk, Michał Żewłakow (17-Michał Kucharczyk, 54-Miroslav Radovic), Dickson Choto, Jakub Wawrzyniak - Nacho Novo, Jakub Rzeźniczak, Janusz Gol, Ivica Vrdoljak, Michał Żyro - Ismael Blanco (65-Danijel Ljuboja)

Arka: Maciej Szlaga - Damian Krajanowski, Wallace Benevente, Omar Jarun, Marcin Bochenek - Jakub Kowalski (70-Bartosz Flis), Tomasz Jarzębowski (64-Radosław Pruchnik), Piotr Kasperkiewicz, Piotr Kuklis, Piotr Tomasik (65-Marcin Radzewicz) - Charles Nwaogu

Puchar Polski - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje